Nie było niespodzianki w Starogardzie Gdańskim, choć przez chwilę się na nią zanosiło. Zastal Zielona Góra pokonał Polpharmę 103:77, ale gros tej przewagi wypracował w czwartej kwarcie. Pierwszy mecz we własnej hali w charakterze trenera Polpharmy rozegrał Robert Skibniewski.
Choć jednym z największych atutów Polpharmy jest żywiołowa publiczność, to właśnie bez niej gospodarze zagrali jeden z lepszych meczów w tym sezonie we własnej hali. Ggospododarze długo dzielnie przeciwstawiali się bezdyskusyjnemu faworytowi z Zielonej Góry. Motywacja trenera Skibniewskiego działała na tyle skutecznie, że w połowie trzeciej kwarty, gospodarzom udało się zniwelować 9 punktową stratę z pierwszej połowy i wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Duża w tym zasługa Trevona Allena, którego indywidualne inklinacje zostały należycie wykorzystane, a i zespół dostosował się do gry swojego lidera.
Zastal opanował jednak grę, wzmocnił obronę, czym szybko powrócił do kilkunastopunktowego prowadzenia po trzeciej kwarcie 74:60. Czy to był koniec emocji? Zaskakująco nie, choć trzeba przyznać że gospodarzom energii i pomysłów na powracanie starczyło tylko na kilkadziesiąt sekund. Po nich znowu zwyciężyło doświadczenie, regularność, ogłada prezentowane przez zielonogórzan. Zastal „odjechał” na 19 punktów, co przesądziło o wygranej przyjezdnych.
„SKIBA” MA POMYSŁ
Starcie z Zastalem było drugim w roli trenera Polpharmy Roberta Skibniewskiego, w którym było widać koncepcję, pomysł, zaangażowanie i wiarę w odmianę dramatycznego wyniku sportowego, jaki obecnie prezentuje zespół z Kociewia. Starczyło „pary” na dwie dobre kwarty i wyrównaną walkę. Przez resztę meczu Mistrz Polski grał w innej lidze. Jak jednak deklaruje Robert Skibniewski, jego nowa drużyna na pewno będzie grała lepiej. Taka deklaracja zobowiązuje tym silniej, że w kolejnym tygodniu przeciwnikiem Polpharmy będzie bezpośredni konkurent do walki o utrzymanie – MKS Dąbrowa Górnicza.
Podstawowym zadaniem trenera będzie optymalizacja działań Trevona Allena – rzucającego lidera Polpharmy, który wprawdzie punktował przeciwko Zastalowi i brał na siebie odpowiedzialność w ważnych momentach, ale często ta odpowiedzialność nie szła w parze ze skutecznością (zaledwie 16-procent w rzutach za dwa).
13. kolejka Energa Basket Ligi: Polpharma Starogard – Zastal Zielona Góra 77:103 (16:24, 22:23, 22:27, 17:29)
Polpharma: Washington 11, Furstinger 6, Jarecki 9, Kowalczyk 2, Olisemeka 11, Walda 2, Haney 12, Allen 19, Surmacz 5, Itrich
Zastal: Berzins, Freimanis 14, Groselle 12, Koszarek 10, Lundberg 18, Ponitka, Put 4, Reynolds, Williams 10, Richard 20
pkat







