Osiem razy w tym sezonie zimowym interweniowali strażnicy miejscy ze Słupska z powodu nieodśnieżonych chodników przy posesjach. Mieszkańcy skarżą się na sytuację w mieście. Samorząd z kolei przypomina: jeśli chodnik przylega do budynku, obowiązek odśnieżania należy do zarządcy nieruchomości.
– Pierwsza nasza wizyta to zawsze prośba i przypomnienie o obowiązku, jaki ma właściciel domu – mówi Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku. – To też nie jest tak, że przyjeżdżamy i grozimy palcem. Za każdym razem uczulamy mieszkańców i przypominamy o karze, jaka grozi za nieodśnieżenie posesji, a jest do mandat do 500 złotych – dodaje.
– Im więcej śniegu, tym więcej pracy, a odśnieżanie jest obowiązkiem. Jeżeli chodnik przylega do budynku wielorodzinnego, odśnieżanie należy do zarządcy nieruchomości – mówi Monika Rapacewicz, rzecznik słupskiego ratusza. – Ten obowiązek dotyczy także właścicieli prywatnych posesji, każdy z nich ma obowiązek uprzątnąć ten fragment chodnika, który przylega bezpośrednio do jego domu – dodaje.
Jak dodaje, każdy chodnik położony wzdłuż posesji, powinien zostać uprzątnięty. – Jeśli wydzielona część dla ruchu pieszego bezpośrednio leży przy granicy nieruchomości, wtedy obowiązek odśnieżania należy do właściciela. Inaczej jest jednak, gdy pomiędzy chodnikiem a rozpoczęciem posesji jest np. pas zieleni. Wtedy odśnieżaniem powinna zająć się gmina – tłumaczy Rapacewicz.
SKARGI MIESZKAŃCÓW
Na trudności w poruszaniu się po chodnikach skarżą się mieszkańcy Słupska.
– To jest skandal. Centrum miasta, a śniegu tyle, że przejść się nie da i człowiek się rozjeżdża na każdym kroku. My to my, młodzi jeszcze jesteśmy, ale starsi, nie ma szans, żeby bez przygód przeszli – mówi słupszczanin.
– Tak nie powinno być. Chodniki muszą być odśnieżone, ulice też. Przecież nie pierwszy raz mamy zimę – dodaje słupszczanka.
Przypominamy także o obowiązku odśnieżania pojazdów. Choć do dziś ani straż miejska, ani policja w Słupsku nie wystawiły mandatów, to za niestosowanie się do przepisów możemy zapłacić, w obu przypadkach, do 500 złotych. Podobnie w sytuacji kiedy spadający z naszej posesji śnieg czy lód uszkodzi uszkodzi inny pojazd. W tym wypadku także grozi nam mandat do 500 złotych.
Joanna Merecka-Łotysz/ako







