W Słupsku uczczono czterdziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Zapalono znicze i złożono wiązanki kwiatów m.in. pod tablicą ofiar Grudnia 70 na Wybrzeżu.
Radny sejmiku województwa pomorskiego Jerzy Barzowski apelował by nie nigdy nie zapominać o ofiarach PRL-owskiej władzy – mówił Barzowski. – Musimy o tym pamiętać, uczulać i edukować młodzież. Od czterdziestu lat tym żyję, to są wspomnienia, przypominanie o różnych historiach z tym związanych. Wciąż musimy walczyć o pewne wartości. Potrzeba jeszcze zmian. Ważne, że ta tradycja żyje, że jest z nami i trzeba to stale przypominać czym był rok 81 i grudzień 70 roku.
Wiceprezydent Słupska Marek Goliński podkreślał, że rocznica wprowadzenie stanu wojennego to moment, który powinien łączyć Polaków. – Jesteśmy tu bez względu na poglądy polityczne i światopogląd. Po prostu jest to niechlubna karta w historii naszego narodu, o której nie możemy nigdy zapomnieć – podkreślił wiceprezydent Słupska.
Rocznicowe obchody czterdziestej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego zorganizował Zarząd Regionu Słupskiego NSZZ Solidarność. Uroczyste nabożeństwo odprawiono w kościele Najświętszego Serca Jezusowego.
Przemysław Woś/kan







