Prymas Stefan Wyszyński niósł na barkach ciężar obrony gwarancji obecności i podmiotowości Kościoła w państwie, które było mu nieżyczliwe. Szalała komuna, chciano go usunąć z życia publicznego. Wtedy to padły słynne słowa „Non possumus”, czyli „Nie możemy”, a w Moskwie zapadła decyzja o uwięzieniu prymasa.
Rywałd Królewski, Stoczek Klasztorny, Prudnik i Komańcza. To cztery miejsca na mapie Polski, w których komuniści więzili kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Prymas do Stoczka Klasztornego został przywieziony jesienią 1953 roku. Przebywał tu rok. O tym, co wydarzyło się podczas tego pobytu, Annie Rębas opowiedzieli mieszkańcy, którzy jeszcze żyją i pamiętają okoliczności przywiezienia w to miejsce prymasa Wyszyńskiego. Przewodnikiem był kustosz sanktuarium w Stoczku Klasztornym, ksiądz Wojciech Sokołowski.
Posłuchaj reportażu „Cela nr 13”:








