Wypadek na krytej pływalni w Kościerzynie. 8-letnie dziecko nagle zaczęło tonąć. Świadkowie wyciągnęli chłopca, a ratownicy rozpoczęli reanimację. Chłopiec trafił do szpitala.
AKTUALIZACJA, 09.08, GODZ. 16:30
Prokuratura dziś rozpoczęła śledztwo w sprawie narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Na razie policja zbiera dowody.
AKTUALIZACJA, 09.08, GODZ. 8:00
Chłopiec nadal jest w stanie ciężkim, lekarze cały czas walczą o jego życie. 8-latek jeszcze wczoraj wieczorem został przetransportowany do Szpitala Dziecięcego „Polanki” w Gdańsku. – Przebywa na OIOM-ie, w stanie śpiączki farmakologicznej – powiedział rzecznik placówki Jarosław Cejrowski.
AKTUALIZACJA, GODZ. 20:50
Ośmiolatek, który topił się w basenie na terenie Aqua Centrum w Kościerzynie, mógł być pod wodą ponad minutę – dowiedział się nieoficjalnie nasz reporter. Został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i przewieziony do Szpitala Dziecięcego „Polanki” w Gdańsku.
Nieprzytomnego chłopca wydobył z wody świadek zdarzenia.
– Ośmiolatkowi ratownicy przywrócili funkcje życiowe, chłopiec został przetransportowany do szpitala. Policjanci przeglądają zapisy z kamer monitoringu i wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Ośmiolatek był kolonistą, który przyjechał z grupą na basen kryty w Kościerzynie – wyjaśnia aspirant sztabowy Piotr Kwidziński z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.
18 osobowa grupa kolonistów przebywała na basenie z dwiema opiekunkami. W Aqua Centrum pracowało wówczas dwóch ratowników wodnych.
WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY:
Do wypadku doszło po godzinie 15:00 na basenie rekreacyjnym w Aqua Centrum w Kościerzynie. 8-letni kolonista nagle zniknął pod wodą. Jedna z kąpiących się obok osób wyciągnęła go i przekazała ratownikom. Dziecko było nieprzytomne, ale po reanimacji odzyskało oddech i tętno. Karetka pogotowia zabrała je do szpitala.
Jak powiedział prezes kościerskiej pływalni Michał Kupc, chłopiec był na basenie z 18-osobową grupą kolonistów i dwoma opiekunami. W chwili zdarzenia na pływalni pracowało 2 ratowników. W basenie, w którym doszło do wypadku, głębokość wynosi 140 cm.
Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają, dlaczego doszło do wypadku. Przesłuchują świadków i przeglądają nagrania z monitoringu. Nie wiadomo na razie jaki jest stan chłopca.
Grzegorz Armatowski/puch








