Pomorscy strażacy wyjechali na południe Polski w związku z prognozowanymi intensywnymi opadami deszczu. Do województwa łódzkiego udaje się specjalna kompania przeciwpowodziowa, w skład której wchodzą: pluton Posejdon i pluton Neptun (oba przeciwpowodziowe) oraz pluton Gryf (ewakuacyjny). Koncentracja sił odbyła się Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie.
– Chcemy uniknąć ubiegłorocznego scenariusza z Dolnego Śląska. Te najbardziej skrajne prognozy pokazują, że należy rzeczywiście się przygotowywać i być tam na miejscu, gotowym do reakcji, jednak ten scenariusz nie musi się zdarzyć – podkreślił wicewojewoda pomorski Emil Rojek po naradzie w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.

Prognozy są alarmujące. – Na jeden metr kwadratowy może spaść nawet 250 litrów w ciągu doby -zapowiedział zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, st. bryg. Marian Hinca.
– Zespół pompowy przygotowany jest do realizacji wypompowań z pomieszczeń, lokalnych podtopień, ale też i z większych przestrzeni. Ten zespół wspomagany jest dwoma plutonami, których zadaniem będzie przygotowanie wzmocnień obwałowań, przygotowanie ludzi do ewakuacji, prowadzenia innych działań pomocniczych – powiedział zastępca komendanta.

DZIAŁANIA Z WYPRZEDZENIEM
– Przygotowania w Tczewie przypominały te sprzed roku, kiedy kompania Posejdon wyruszała w stronę Kłodzka. Tym razem jednak działania są podejmowane z wyprzedzeniem. Prognozy pogody są niepokojące, stąd decyzja o mobilizacji kompanii – relacjonował Mateusz Czerwiński, reporter Radia Gdańsk. – Do Tczewa przyjechali strażacy z całego województwa – łącznie 73 osoby. Będą oni stanowić wsparcie dla służb z województwa łódzkiego – dodał.

POMOC DLA ŁÓDZKIEGO
Pomorskie jednostki zostały obciążone równomiernie, tak by nie osłabiać lokalnego bezpieczeństwa, wyjaśnia młodszy brygadier Leszek Kownacki z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
– To są 22 zastępy, plus do tego jeszcze quady i nasz pojazd specjalny Sherp, który sprawdził się we wrześniu ubiegłego roku w dostarczaniu ludziom żywności, ale też sprzętu w ciężki teren. Formujemy się i przemieszczamy się do zagrożonego województwa, będziemy rozlokowywani w tych miejscach, gdzie prognozowane są wzrosty liczby zdarzeń. Już na miejscu będziemy reagować – poinformował Kownacki.

SIERADZ BAZĄ DZIAŁAŃ
Docelowym miejscem stacjonowania będzie Sieradz. Stamtąd strażacy będą dysponowani do konkretnych miejscowości. Na początek przewidziane są działania zabezpieczające, a następnie – reagowanie na bieżące zagrożenia. Strażacy przewidują, że mogą zostać zaangażowani do m.in. pompowania wody z przepustów i piwnic.

Mateusz Czerwiński/puch








