Wyższe koszty frachtu, zakłócone łańcuchy dostaw i wzrost cen surowców energetycznych będą skutkami ewentualnej blokady Cieśniny Ormuz. Iran zagroził, że zablokuje cieśninę w przypadku ataku na swój kraj.
– Zagrożenie konfliktami bezpośrednio wpływa na koszty transportu morskiego – mówił w audycji „Ludzie i Pieniądze” ekspert branży morskiej Maciej Krzesiński. – To automatycznie przekłada się na stawki frachtu, bo ubezpieczyciele momentalnie podnoszą składki lub wręcz odmawiają ubezpieczenia, co łączy się z większym ryzykiem. To z kolei skutkuje zmianą tras, a zmiana trasy często powoduje wyższe koszty – wyjaśniał ekspert.
– Oczywiście nastąpi chwilowy skok stawek frachtowych, zarówno na ropę, jak i na gaz, ale później wszystko się ustabilizuje, znajdą się nowe drogi dostaw, a za wszystko zapłaci klient, czyli my – dodał prof. Marek Grzybowski, prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego.
Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 procent światowych zasobów ropy i 20 procent LNG.
Audycję „Ludzie i Pieniądze” prowadziła Iwona Wysocka. Posłuchaj:
oprac. puch








