Zbiorniki, wymienniki ciepła, reaktory, piece i kilometry rurociągów. Między innymi takie elementy infrastruktury krytycznej zostaną wyremontowane w Rafinerii Gdańskiej w ramach planowego remontu postojowego. Prace rozpoczęły się w tym tygodniu, a główny cel to pięć kolejnych lat bez dużej awarii.
W ramach postoju zostanie wyremontowanych w sumie kilkadziesiąt instalacji. To ponad 2,5 tysiąca pojedynczych urządzeń. Chodzi o zbiorniki, wymienniki ciepła, reaktory, kolumny i piece. To największy od pięciu lat postój remontowy w Rafinerii Gdańskiej. Tegoroczne naprawy i wymiany urządzeń będą realizowane w trzech etapach i potrwają do 18 maja. Czasowe wyłączenia obejmą w sumie jedną trzecią zakładu. Reszta planowana jest na przyszły rok.
– Ciągły proces technologiczny przerobu ropy naftowej zostawia ślad m.in. w postaci zanieczyszczeń, które zalegają wewnątrz rurociągów i aparatów pogarszając ich efektywność energetyczną, czyli wymianę ciepła. Zmniejsza się także przepływ, a związku z tym wydajność instalacji. Pojawiają się również uszkodzenia korozyjne na stalowych elementach – podkreśla Tomasz Branicki, dyrektor ds. techniki Rafinerii Gdańskiej.
Tym razem okres między remontami został wydłużony z czterech do pięciu lat i taki stan rzeczy zostanie już utrzymany. To efekt zastosowania techniki Risk Based Inspection. Chodzi o analizę ryzyka i ciągły monitoring urządzeń. Dzięki temu specjaliści z Rafinerii Gdańskiej wiedzą dużo szybciej, które elementy wymagają naprawy, a które wymiany na zupełnie nowe. Przygotowania do postoju remontowego zaczęły się już dwa lata temu. W tym czasie wykonano tysiące badań, które określiły miejsca wymagające napraw.
– Rafineria Gdańska jako pionier wdrażała ten program kilkanaście lat temu razem z Urzędem Dozoru Technicznego. Nabyta wiedza pozwoliła na duże zaufanie do notowanych obecnie wyników. Mamy świadomość, że podnosimy jakość zarządzania stanem technicznym urządzeń w rafinerii. W ten sposób UDT dał możliwość dłuższej eksploatacji tych urządzeń niż było to do tej pory – kontynuuje Branicki.
Rafineria Gdańska przerabia rocznie ponad 10 milionów ton ropy naftowej. Zakład zatrudnia ponad 1350 pracowników. Tymczasem postój remontowy będzie realizowany przy udziale około 2,5 tysiąca dodatkowych osób i prawie 120 zewnętrznych firm.
– To jest infrastruktura krytyczna, która niesie za sobą również ryzyka poważnej katastrofy, gdyby coś nie zagrało – dodaje Branicki. – Możliwość wyremontowania i wymiany tak dużej liczby urządzeń ma zapobiec potencjalnemu ryzyku katastrofy. W ten sposób jesteśmy też odpowiedzialni za pobliską florę i faunę w Motławie czy Rozwójce.
Wartość tegorocznych prac remontowych przekracza 207 milionów złotych. Z kolei naprawy podczas przyszłorocznego postoju pochłoną przeszło 313 milionów złotych. Warto przypomnieć, że właścicielem Rafinerii Gdańskiej w 70 procentach jest Grupa Orlen. Reszta należy do paliwowego giganta Saudi Aramco.
Z Tomaszem Branickim rozmawiał Mateusz Czerwiński. Posłuchaj:
Mateusz Czerwiński/puch








