Już po raz drugi nie udało się wyłonić wykonawcy, który wyremontowałby zabytkowe checze rybackie w Jelitkowie. Gdańscy urzędnicy unieważnili drugi przetarg. Magistrat zapewnia, że rozpisze go po raz trzeci.
Rzecznik Gdańskich Nieruchomości Tomasz Sandak poinformował, że nie udało się znaleźć wykonawcy w założonym budżecie.
– W pierwszym postępowaniu przetargowym wpłynęły trzy oferty. Dwie znacznie przekraczały szacunkową wycenę, a trzecia miała rażąco niską cenę. W drugim postępowaniu wpłynęła natomiast tylko jedna oferta, która przewyższała szacunek zamówienia – mówił.
DEWASTACJE I ZNISZCZENIA
Radny dzielnicy Żabianka-Wejhera-Jelitkowo Grzegorz Moczarski zaalarmował, że obecnie checze są w katastrofalnym stanie.
– Stan nie do zamieszkania. To są zerwane sufity, zalane podłogi. Lokal opuszczony, co jest również zachętą dla ludzi w kryzysie bezdomności i w kryzysie alkoholowym, tak że tutaj są dewastacje, zniszczenia. Gdyby lokale były zasiedlone, byłyby zadbane – uważa.
Urzędnicy chcą, aby w odnowionych checzach mógł funkcjonować drobny handel czy pracownie artystyczne.
Oskar Bąk/aKa








