Mieszkańcy Jasienia pod Bytowem sprzeciwiają się powstaniu żwirowni w ich letniskowej wsi. Jak twierdzą, marszałek województwa pomorskiego zgodził się na poszukiwanie złóż piasku i żwiru na głębokości 25 metrów pomimo negatywnej opinii Rady Gminy Czarna Dąbrówka.
Iwona i Mariusz Winiarscy mieszkają tuż za płotem planowanej inwestycji. Wraz z sąsiadami twierdzą, że zniszczy to ich teren:
– Inwestor wykupił 44 hektary – mówi Iwona Winiarska. – Wejdzie tu wielki przemysł, to nie jest zabawa. Kopalnia jest za płotem, okalają nas z trzech stron. Tu jest mój dom, moja jedyna studnia, jedyne źródło wody. Jest to najukochańsze miejsce na ziemi. Jezioro Jasień będzie zniszczone, a ja będę w tym mieszkać – dodaje.
Podobnego zdania są inny sąsiedzi powstającego zakładu. – Ludzie szukają kontaktu z przyrodą, więc Jasień może na tym stracić. Miejsce, w którym ma powstać żwirownia, jest popularne wśród spacerowiczów i rowerzystów – podkreślają.
Mieszkańcy zaskarżyli decyzję marszałka do ministra środowiska. We wtorek mają się spotkać w świetlicy wiejskiej w Jasieniu i ustalić plan działania.
Maria Sowisło/mp








