Gmina wiejska Ustka zerwała umowę z przewoźnikiem na dowóz dzieci do szkół. Samorząd zarzuca firmie Wan Bus niedotrzymanie warunków kontraktu, które w opinii wójta Rafała Konona było naruszeniem warunków bezpieczeństwa.
Jak wyjaśnia wójt, spółka nie chciała przekazać gminie niektórych dokumentów.
– Każdy z pracowników, który dowozi dzieci do szkół, łącznie z kierowcą, powinien mieć odpowiednią umowę o pracę i zaświadczenie o niekaralności. Niedawno była rotacja opiekunek, dlatego zdecydowaliśmy się na zerwanie umowy. W ocenie mojej i urzędników wpływało to na bezpieczeństwo przewożonych uczniów. Teraz, do czasu rozstrzygnięcia nowego przetargu, czasowo uczniów dowozi PKS Słupsk – dodaje Konon.
Właściciel firmy przewozowej Sławomir Wanowicz w rozmowie z Radiem Gdańsk poinformował, że sprawę zerwania umowy na dowóz dzieci do szkół skieruje do sądu, a zarzuty samorządu nazwał „wyssanymi z palca”.
Przemysław Woś/aKa








