Sobota była niezwykle udana dla Bujara Pllany, obrońcy Lechii Gdańsk. Najpierw otrzymał powołanie do reprezentacji Albanii na mecz barażowy z Polską, a wieczorem dał Lechii jedną z bramek zapewniających wygraną nad Pogonią Szczecin. Albański piłkarz kosowskiego pochodzenia teraz liczy na występ przeciwko biało-czerwonym i sensację. – W futbolu nie ma faworytów, wszystko jest możliwe – zapowiada 24-latek.
– Dzisiaj dostałem informację o liście powołanych, a do tego strzeliłem gola. To dla mnie najlepszy możliwy moment – przyznał Pllana tuż po zakończeniu zwycięskiej potyczki z Pogonią. Albańczyk podkreślał, jak ważne było to zwycięstwo dla układu tabeli i morale zespołu przed nadchodzącą przerwą reprezentacyjną. – Cieszę się z wygranej, bo wiemy, jak istotne mecze czekają nas w przyszłości.
Droga Pllany do reprezentacji Albanii nie była oczywista. Piłkarz miał przecież za sobą występy w kadrach młodzieżowych Kosowa. – Wybrałem sercem. Chciałem reprezentować drużynę narodową wszystkich Albańczyków. To było moje wielkie marzenie od dziecka. Dorastałem, oglądając czerwono-czarne barwy i jestem dumny, że teraz stanę się ich częścią – zapowiedział.
MAMY KOLEKTYW
Już niebawem Pllana będzie miał okazję skonfrontować swoje umiejętności z reprezentacją Polski. Mimo że biało-czerwoni stawiani są w roli faworytów, młody obrońca wierzy, że uda się sprawić sensację.
– W piłce nie można zakładać, że jedna drużyna jest zdecydowanym faworytem. Widzimy to nawet w ekstraklasie, gdzie każdy może wygrać z każdym. Polska ma świetnych zawodników, ale my również mamy piłkarzy w topowych ligach i świetnego trenera, który zbudował silny kolektyw – ocenia Pllana. Dodał również, że w Albanii panuje ogromny entuzjazm przed meczami eliminacyjnymi: – To może być dla nas historyczny moment. Wszyscy jesteśmy maksymalnie skoncentrowani na celu – zaznacza.
OPTYMIZM W LECHII
Środkowy defensor Lechii cieszy się z rosnącej formy kolegów z Gdańska. Podkreślił kunszt Ivana Zhelizki, który asystował przy jego trafieniu. – Asysta Ivana była niesamowita. Znalazłem się w odpowiednim miejscu, wyskoczyłem i po prostu dopełniłem formalności. Choć murawa dzisiaj nie pomagała, pokazaliśmy, że jesteśmy jednością – podsumował zawodnik.
Bujar Pllana rozegrał w tym sezonie 13 meczów w barwach Lechii. Przeciwko Pogoni zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie Ekstraklasy.
pkat








