Bawią nas bardzo różne rzeczy. Zabawa, nonsens, satyra, ironia. Wygląda na to, że humor i satyra zmieniają się wraz ze światem – mówiła w Radiu Gdańsk dr Agnieszka Fanslau, badaczka humoru z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego.
– Wszystko dzieje się coraz szybciej. Jest mniej narracji, mniej refleksji, więcej humoru impulsowego: natychmiastowego, memicznego. Nie mamy czasu i motywacji, choć nie wszyscy, aby zagłębiać się w dłuższą narrację – oceniła dr Fanslau.
To nie oznacza jednak, że poczucie humoru czy żarty muszą być płytsze niż kiedyś. Z punktu widzenia badaczki humoru, każdy dzień przypomina prima aprilis. Według niej Polacy miewają poczucie humoru, jednak czasami też nie mają dystansu do siebie.
– Dolega nam też narcyzm zbiorowy. Jesteśmy przewrażliwieni na swoim punkcie, a ten, kto jest przewrażliwiony, nie ma dystansu i czasami w związku z tym nie będzie potrafił żartować – dodała.
W audycji rozmawialiśmy także o humorze i dystansie w polityce.
Posłuchaj:
Kuba Kaługa/ua








