W Teatrze Muzycznym w Gdyni można zobaczyć spektakl poświęcony jednej z najpiękniejszych polskich aktorek przedwojennych, Inie Benicie. Słynną postać, okrzykniętą pierwszą femme fatale polskiego kina, na scenie ożywia siostrzany duet: Katarzyna Kurdej-Mania i Barbara Kurdej-Szatan. W spektaklu „Ina. Wolisz, kiedy się śmieję” aktorki ze sobą rywalizują. A jak jest w życiu prywatnym?
O tym, a także o fenomenie Iny Benity oraz o aktorskich wyzwaniach kiedyś i dziś z Katarzyną Kurdej-Manią rozmawiała Agata Olszewska.
– Pierwszy raz w życiu spotkałyśmy się aktorsko na scenie. Każda z nas jest aktorką od ponad 20 lat, ale nigdy razem nie grałyśmy, więc to jest niesamowite spotkanie. Mi się gra z Baśką świetnie, ponieważ czuję się z nią bezpiecznie. (…) Baśka jest świetną aktorką, naprawdę dobrze gra, dobrze improwizuje. Z jednej strony jest więc coś takiego rodzinno-siostrzanego, a z drugiej, pełen profesjonalizm i wymagania na scenie: ostrego bycia, przytomności. W spektaklu mamy kilka scen, chyba trzy czy cztery, które były wyimprowizowane podczas prób, a dopiero później spisane, więc wkradają się tam różne nasze szaleństwa – opowiadała Katarzyna Kurdej-Mania.
Spektakl „Ina. Wolisz, kiedy się śmieję” można zobaczyć na Scenie Kameralnej Teatru Muzycznego w Gdyni 28 kwietnia oraz 16 i 17 czerwca, a także w listopadzie. Scenariusz współtworzyła Agnieszka Wolny-Hamkało, a za reżyserię odpowiada Katarzyna Dudzic-Grabińska.
Z Katarzyną Kurdej-Manią rozmawiała Agata Olszewska. Posłuchaj:
Agata Olszewska/puch








