Duży pożar w markecie „Max” w Czersku. Na miejscu z ogniem walczą strażacy.
AKTUALIZACJA, GODZ. 16:40:
Zaprószenie ognia mogło być przyczyną pożaru sklepów chińskiego i meblowego w Czersku. Jak przekazuje starszy aspirant Magdalena Zblewska z chojnickiej policji, w środę na miejscu pojawi się biegły z zakresu pożarnictwa.
– Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że do zaprószenia ognia mogło dojść w trakcie prac budowlanych prowadzonych na sąsiadującej działce. Policjanci wspólnie z biegłym zakresu pożarnictwa przeprowadzą oględziny miejsca zdarzenia. Opinia biegłego będzie kluczowa dla ostatecznego ustalenia przyczyn pożaru – mówi starszy aspirant Magdalena Zblewska.
Szacuje się, że straty mogły wynieść nawet kilka milionów złotych.
AKTUALIZACJA, GODZ. 13:30:
Około 100 strażaków cały czas pracuje na miejscu pożaru w Czersku. Ogień strawił dwa sklepy. Udało się okiełznać płomienie, jednak ze względu na zawalony dach nie można jeszcze wejść do środka. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.
– Obecnie działania trwają tylko z zewnątrz. Ze względów bezpieczeństwa nie ma możliwości wejścia do środka. Konstrukcja budowlana została naruszona w wyniku oddziaływania cieplnego. Nasze narzędzia pomiarowe nie wykazują drastycznie podwyższonego stężenia substancji niebezpiecznych – zaznacza kapitan Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.

Ewakuowani z mieszkań na pobliskim osiedlu będą mogli wracać do siebie. Wstępnie szacuje się, że straty w wyniku pożaru mogą wynieść nawet kilka milionów złotych. Zastępca burmistrza Czerska Małgorzata Wojciechowska zapewnia, że właściciele sklepów nie zostaną sami.
– Na razie zostali objęci opieką medyczną. Straty będą bardzo duże. Będziemy się starali pomóc – zapowiada.
Właściciele sklepów są w szoku. Nie są w stanie rozmawiać. Stracili towar i możliwość zarobku.

AKTUALIZACJA, GODZ. 12:00:
Strażacy nie tylko walczą z pożarem, ale też starają się zapobiec wybuchowi gazu znajdującego się w butlach nieopodal zdarzenia. Na miejscu jest 26 jednostek. To nie tylko strażacy z powiatu chojnickiego, ale także z bytowskiego, oraz jednostka ratownictwa chemicznego z Gdyni.
– Pożar przeszedł do drugiego sklepu meblowego. Na ten moment trudno jest oszacować, jaka powierzchnia jest objęta pożarem – przekazała młodszy kapitan Joanna Knop z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.
Mieszkańcy ewakuowanych budynków wielorodzinnych otrzymali pomoc od władz Czerska. – Rodziny znalazły miejsce u swoich rodzin i znajomych. Udostępniliśmy też szkołę jako miejsce ewakuacji, tam mieszkańcy mają zapewnione wszystko, czego potrzebują – informuje zastępca burmistrza Małgorzata Wojciechowska.
Szacowanie strat rozpocznie się po zakończeniu akcji.

AKTUALIZACJA, GODZ. 11:00:
Pożar przy Piłsudskiego wybuchł około 9:00 i bardzo szybko się przeniósł na sąsiedni sklep.
– Okazało się, że pożar jest dosyć intensywny, wydobywały się czarne kłęby dymu – relacjonuje młodsza kapitan Joanna Knop z powiatowej straży pożarnej w Chojnicach.

Na miejscu pracuje 25 zastępów ratowników. Straż informuje, że ze względu na rozwój pożaru i potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, prowadzona jest ewakuacja osób z pobliskiego osiedla. Zajmuje się tym policja. Mowa o około 50 osobach z dwóch sąsiednich budynków.
Z pożaru bezpiecznie ewakuowało się sześciu pracowników sklepu. Troje z nich jest badanych przez lekarzy.

WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY:
Ze względu na bardzo duże zadymienie, strażacy proszą o nieotwieranie okien. Ze względu na rozwój pożaru oraz potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, prowadzona jest ewakuacja osób z pobliskiego osiedla.
Na miejsce zadysponowano łącznie ponad 20 zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczne grupy ratownictwa chemicznego, gazowego oraz logistycznego wsparcia medycznego. W działaniach uczestniczą również jednostki ochotniczych straży pożarnych
Sytuacja jest rozwojowa, nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Maria Sowisło, Sebastian Kwiatkowski/ua








