Co najmniej do końca czerwca potrwa śledztwo w sprawie tragicznego karambolu na południowej obwodnicy Gdańska. 18 października 2024 roku, w zderzeniu 21 samochodów zginęły 4 osoby, a 10 zostało rannych. Kolejna osoba zmarła później w szpitalu.
Śledczy uzyskali już opinię o stanie zdrowia pokrzywdzonych, więc podejrzanemu przedstawili uzupełniony zarzut – w związku ze śmiercią piątej osoby. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Obecnie śledztwo jest zawieszone.
POWODY ZAWIESZENIA ŚLEDZTWA
Jak mówi Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prokurator czeka na ważną opinię.
– W sprawie zgromadzono niemal cały niezbędny materiał dowodowy, z wyjątkiem opinii zespołu biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie w zakresie rekonstrukcji przebiegu katastrofy w ruchu drogowym, będącej przedmiotem prowadzonego śledztwa. Wobec uzyskanego stanowiska powołanych biegłych, że opinia w sprawie zostanie sporządzona w terminie do czerwca 2026 roku, prokurator uznał, że zachodzi długotrwała, uniemożliwiająca prowadzenie postępowania przeszkoda, i je zawiesił – wyjaśnia.
NAWET 15 LAT WIĘZIENIA
Jeśli tylko prokurator otrzyma wspomnianą opinię, śledztwo zostanie wznowione. Mateuszowi M. za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym grozi do 15 lat więzienia.
Grzegorz Armatowski/aKa








