Od karate do rybołówstwa. Marek Zimakowski w audycji „Facet na luzie”

Sławomir Siezieniewski i Marek Zimakowski (fot. Radio Gdańsk)

Przez 15 lat był wójtem Przywidza. Mimo że jego gmina bardzo doskonale wykorzystywała środki unijne, inwestowała i budowała zieloną energetykę, w 2024 roku przegrał wybory samorządowe 10 głosami. Nie miał żalu, tylko zakasał rękawy. Dziś jest Głównym Inspektorem Rybołówstwa Morskiego. Gościem Sławomira Siezieniewskiego w audycji „Facet na Luzie” był Marek Zimakowski.

Panowie rozmawiali o tym, co dzieje się z Bałtykiem i jakie ryby są najsmaczniejsze. Sporo czasu poświęcili na rozmowy o kulisach rządzenia w samorządach, zmianach w Przywidzu i festiwalu Rock Blue, zorganizowanym dzięki pomocy Wojciecha Korzeniowskiego. Marek Zimakowski mówił też o swoich pasjach – karate, krav madze, szkole miecza japońskiego i pięciu pszczelich ulach w gospodarstwie w Trzepowie, które kiedyś na tyle go urzekło, że zdecydował się zamieszkać na Kaszubach.

Posłuchaj:

aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj