Lider KOD na Pomorzu: „Ludzie będą protestować jeszcze częściej i liczniej”

– Wita Państwa Polak najgorszego sortu – tak rozpoczął Rozmowę Kontrolowaną Radomir Szumełda. Koordynator Komitetu Obrony Demokracji i członek zarządu głównego był gościem Agnieszki Michajłow. WIĘCEJ MANIFESTACJI

„Polak najgorszego sortu” to cytat z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. – Wydaje mi się, że większość Polaków może poczuć się obrażona, ale my mamy dystans. Do Jarosława Kaczyńskiego również – tłumaczył podczas Rozmowy Kontrolowanej.

Według Radomira Szumełdy istnieje możliwość, że ludzie mogą protestować jeszcze częściej niż dzieje się to teraz. – Marsz w obronie demokracji zanosi się na bardzo długi i intensywny. Obawiam się, że w tym tempie Polacy zaczną wychodzić na ulicę co tydzień. Prawu i Sprawiedliwości wystarczył miesiąc rządów, żeby ludzie zaczęli manifestować.

POWRÓT DO PRL?

Były członek Platformy Obywatelskiej uznał, że słowa i czyny Jarosława Kaczyńskiego nawiązują do rzeczywistości PRL. – W latach 80. Trybunał Konstytucyjny miał bardzo ograniczoną władzę. Jego orzeczenie musiało być klepnięte przez Sejm. PiS próbuje to odtworzyć, to widać w różnych aspektach. Jarosław Kaczyński fascynuje się PRL. Przykładem jest choćby szkolnictwo bez gimnazjów. Ma marzenia o silnym i opresyjnym państwie. To tęsknota za PRL-em. – mówił Szumełda.

ZAMIESZANIE PODCZAS MARSZU

Na marszu obrony demokracji pojawili się również przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nich była też radna Gdańska Anna Kołakowska. Po marszu pojawiły się informacje, że zwolennicy partii rządzącej zostali poturbowani. – Nie widziałem, żeby ktokolwiek z PiS został zaatakowany podczas naszej manifestacji. Członkowie tej partii mają taką przypadłość, że wpraszają się na cudze imprezy. Przy każdej okazji, gdy chcemy manifestować pojawia się pani radna Kołakowska. Wcześniej wystąpiła przeciw paradzie równości – tłumaczył Radomir Szumełda.

Agnieszka Michajłow/Wiktor Miliszewski

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj