Będę dalej zabiegał o poszerzenie granic miasta, bo to konieczność dziejowa – zadeklarował w audycji Gość Radia Gdańsk prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski.
Rząd nie uwzględnił wniosku miasta o włączenie sąsiadujących z nim terenów, przede wszystkim Rokitek i Bałdowa. Decyzja w tej sprawie zapadła w środę, w czwartek została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Zdaniem Brządkowskiego zaważyły na tym sprawy pozamerytoryczne.
„TCZEW WRACA NA SWOJE MIEJSCE”
– Niestety, merytorycznie nikt nie może podważyć tego wniosku. Merytorycznie nikt mi nie udowodni, że miasto Tczew nie ma racji w aspekcie poszerzania swoich granic. Natomiast musimy wiedzieć, z czym się mierzymy – zaznaczył Brządkowski.
– Wiem, że jest grono osób, które nie jest przyzwyczajone do tego, że Tczew, moim zdaniem, wraca na swoje miejsce, czyli na miejsce na mapie Pomorza jako silnego samorządu. Mieliśmy negatywną opinię pani wojewody – podkreślał.
BĘDZIE POROZUMIENIE Z GMINĄ
Przeciwko zmianom była także gmina wiejska Tczew. Jak mówił Łukasz Brządkowski, granice trzeba zmienić, bo wiele zadań gminy wiejskiej jest już dziś przerzuconych na miasto. Wskazał, że w związku z brakiem zmiany granic, konieczne będzie podpisanie porozumień między miastem a gminą w tej sprawie.
Posłuchaj całej rozmowy:
Kuba Kaługa/ua








