W kolejnym wydaniu audycji „Jestem z Pomorza” Filip Jędruch rozmawiał z Aleksandrem Celarkiem, strażakiem ze Starogardu Gdańskiego, który udowadnia, że ta profesja to pasja silniejsza niż strach. Opowiedział o swojej drodze – od pierwszych kroków w młodzieżowej drużynie w Semlinie, aż po spektakularny sukces na mistrzostwach świata w Dallas.
Zastanawiamy się, jak wygląda codzienność, w której większość ludzi ucieka, a strażacy muszą zachować „nerwy ze stali” i nieść pomoc w traumatycznych sytuacjach. Nasz gość zaznacza, że ich służba to nie tylko walka z ogniem, ale też ratownictwo medyczne, techniczne czy pomoc przy nawałnicach. Podkreślamy, że to przede wszystkim zobowiązanie wobec drugiego człowieka, wymagające dbania o kondycję fizyczną i psychiczną każdego dnia.
Poznajemy też kulisy Firefighter Challenge – zawodów uznawanych za najcięższe dwie minuty w sporcie, gdzie strażacy w pełnym rynsztunku pokonują morderczy tor przeszkód. Nasz gość dzieli się emocjami z dołączenia do elitarnego grona Lions Den, co osiągnął, kończąc bieg w czasie poniżej 100 sekund. To inspirująca historia o tym, jak dzięki trudnym treningom można z dumą reprezentować Pomorze na arenie międzynarodowej.
Posłuchaj:
Filip Jędruch/aKa





