Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wycofana. Eksperci: „Ludzie potrzebują umowy o pracę”

Mikołaj Lipiński i Anna Zielińska-Głębocka (fot. Radio Gdańsk/Adrian Kasprzycki)

Inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy nie dostaną większej władzy, a reforma PIP decyzją premiera została wycofana. Projekt zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umów cywilnoprawnych czy B2B na umowy o pracę, nawet w sytuacji, gdy takiej zmiany nie chcieliby ani pracodawca, ani pracownik.

– Zachowanie możliwości pracy na B2B jest ważne zwłaszcza dla młodych ludzi. Na umowach cywilnoprawnych są niższe składki, więc więcej zarabia się na rękę. Na dłuższą metę jednak ludzie potrzebują umowy o pracę, bo czują się bezpieczniej lub chcą założyć rodzinę czy wziąć kredyt – wyjaśnił Mikołaj Lipiński, członek zarządu Blackpartners i Bitdefender Polska.

– Resort pracy nie zgodzi się, żeby cofnąć decyzję. Podejrzewam, że zacznie się od negocjacji z Komisją Europejską – dodała prof. Anna Zielińska-Głębocka, ekonomistka.

Przedsiębiorcy zaproponowali, by zamiast zwiększania kompetencji inspektorów oskładkować wszystkie umowy cywilnoprawne. Kwestia uregulowania tej sprawy jest jednym z kamieni milowych, od których zależy wypłata KPO.

Posłuchaj całej audycji „Ludzie i Pieniądze” prowadzonej przez Iwonę Wysocką:

mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj