Światowe linie lotnicze zlikwidowały dwa miliony miejsc w majowych rozkładach lotów z powodu wojny w cieśninie Ormuz – wynika z danych firmy analizującej ruch lotniczy.
Prezes gdańskiego portu lotniczego Tomasz Kloskowski przekonywał jednak, że zagraniczne wakacje nie powinny zdrożeć. W audycji „Ludzie i Pieniądze” podkreślał, że linie lotnicze podejmują działania, by nie stracić klientów.
– Linie lotnicze wiedzą, że nie są w stanie przerzucić tego wzrostu kosztów na pasażerów, bo spadnie popyt. Chcą dalej mieć swoich klientów. Jedyny skutek będzie taki, że linie lotnicze, które mogłyby wypracować zyski w tym roku, nie będą miały tych zysków – mówił.
– Czy będziemy podróżować i jak będziemy podróżować? Na ten moment to nie ma jakiegoś realnego przełożenia, jeśli chodzi o podróże europejskie. Odbywają się wydarzenia, konferencje i targi, nie ma odwołań takich, jak chociażby w trakcie pandemii – dodawał Cezary Maciołek, prezes Grupy Bisar.
W ubiegły czwartek Komisja Europejska ostrzegła przewoźników, że podniesienie ceny biletu lotniczego po jego zakupie może naruszać unijne prawo.
Audycję prowadziła Iwona Wysocka. Posłuchaj:
aKa








