Polski sektor stoczniowy potrzebuje rąk do pracy. Wszystko przez światowy wzrost znaczenia tej branży. Na ten temat, w audycji „Ludzie i Pieniądze”, Iwona Wysocka rozmawiała z Michałem Migalskim, dyrektorem Damen Engineering Gdańsk, a także dr Maciejem Goniszewskim, z wydziału zarządzania na Uniwersytecie Gdańskim.
W zawodach związanych z gospodarką morską brakuje generalistów – mówią goście audycji „Ludzie i Pieniądze”. Jak twierdzi Michał Migalski, choć mamy w kraju specjalistów i świetnych inżynierów, to brakuje nam osób, które mają szersze kompetencje.
– Problemem są ludzie, którzy łączą kompetencje, które mogą się na pozór wykluczać. Tutaj próbujemy połączyć rzeczy, które nigdy nie były łączone. Dla mnie najlepszym kandydatem na inżyniera jest człowiek z wykształceniem technicznym i zainteresowaniami humanistycznymi – wyjaśnia Migalski.
NIKT NIE JEST WIECZNYM SPECJALISTĄ
Jak dodał dr Maciej Goniszewski, rynek pracy wymaga teraz ciągłych chęci doskonalenia samego siebie.
– Mówi się teraz sporo o procesie ciągłej nauki. Obserwujemy to nie tylko na rynku pracy, ale i w edukacji. To nie jest tak, że się czegoś nauczymy, i będziemy specjalistami do końca życia – tłumaczy dr Goniszewski.
Generalista to osoba dysponująca interdyscyplinarnym zasobem wiedzy oraz uniwersalnymi kompetencjami z wielu dziedzin.
Posłuchaj audycji:
kkk








