Sny i widzenia. Rozmawiamy o tomiku „Prze(d)świt” Moniki Zając-Czerkies

Monika Zając-Czerkies (Fot. arch. prywatne)

Lubię śnić na jawie i owe „widzenia” próbować potem zapisać, oddać słowem, ale też i śnić naprawdę – potem zapisywać owe „śnienia”. Bywa, że te dzienne i nocne, nie różnią się – są labiryntami, szkatułkami, tęsknotami – tak o swojej poezji mówi Monika Zając-Czerkies.

O jej debiutanckim tomiku zatytułowanym „Prze(d)świt” Iwona Demska rozmawiała z Dorotą Lińską-Złoch, poetką i redaktorką.

Posłuchaj:

ua

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj