Skrzypek wirtuoz, solista i pedagog. Prof. Konstanty Andrzej Kulka opowiada o swojej karierze

(Fot. Radio Gdańsk)

Profesor Konstanty Andrzej Kulka spędził 60 lat na największych estradach świata. W tym roku obchodzi swoje 75. urodziny, jednak wszyscy zachwycają się jego aktualną formą wiolinistyczną. O tym, jak to robi, opowiedział w rozmowie z Konradem Mielnikiem.

– Prawdę mówiąc, nie wiem, jak to robię. Jest to pewien talent dany z góry, mam jednocześnie łatwość dochodzenia do formy. To nie jest tak, że cały czas gram na skrzypcach. Wręcz przeciwnie. Jeśli nie ma koncertów, odkładam skrzypce na szafę i nawet na nie nie spojrzę. Ale jak trzeba to je biorę iw miarę szybko dochodzę do formy. Jest u mnie w miarę pozytywna konstrukcja psychofizyczna. Nie jestem człowiekiem przepracowanym. Oczywiście, trzeba było ćwiczyć i były dni, kiedy grania było dużo, ale jeśli nic się nie działo to praktycznie nie przekraczałem dwóch godzin ćwiczeń dziennie – zaznaczył prof. Kulka.

Pod koniec maja profesor otrzymał Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury. Wyróżnienie wręczono mu podczas 15. Gdańskiego Festiwalu Muzycznego.

– Cały czas czuję się bardzo związany z Gdańskiem. To moje miasto. Tu się urodziłem, wykształciłem, tu odniosłem pierwsze sukcesy. Zawsze tu wracam. Przez jakiś czas uczyłem regularnie w Akademii Muzycznej – wspominał prof. Kulka. Jak zaznaczył, jego pierwsze nagrania powstawały w Radiu Gdańsk. – Jedno z tych nagrań pamiętam do dzisiaj. Było ono specyficzne, zostało zrobione na zamówienie teatru do sztuki „Fizycy”. Einstein grał tam na skrzypcach bardzo marnie. W związku z tym poproszono mnie, żebym spróbował zagrać jakieś fragmenty w miarę źle i w miarę fałszywie. Być może trzeba dobrze grać na instrumencie, żeby móc udawać, że się źle gra – mówił.

ua

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj