Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Wojna w Ukrainie oczami mieszkańców tego kraju. „Jest w nas świadomość, że musimy zwyciężyć”

18 sierpnia 2022 12:35
w Atak Rosji na Ukrainę, Pomorze Polska Europa
A A
Margarita Sytnik (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Margarita Sytnik (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Wojna w Ukrainie trwa już niemal pół roku. Od 24 lutego praktycznie codziennie na ukraińskie miasta i wsie spadają bomby. Rosyjska armia atakuje nie tylko obiekty wojskowe, ale także ludność cywilną i infrastrukturę. Jak to wygląda oczami mieszkańców Ukrainy? O tym w magazynie „Pomorze, Polska, Europa” Robert Silski rozmawiał z Margaritą Sytnik, wieloletnią dziennikarką ukraińskiej telewizji od kilku lat mieszkającą w Polsce, a od kilku miesięcy współpracują z Radiem Gdańsk.

Margarita Sytnik niedawno była na Ukrainie. Jak przyznaje, od razu po przekroczeniu granicy nie ma się wrażenia, że przebywa się w kraju ogarniętym wojną.

– Kiedy jedziesz z zachodu do Kijowa, to wojny nie widać, widać punkty kontrolne, ale kiedy już wjeżdżasz do Kijowa po trasie żytomirskiej, to widać zniszczenia armii rosyjskiej. Budynki są popalone, nawet zapach można jeszcze poczuć. Ale w tym kierunku Ukraina zdążyła już odbudować drogi i mosty. Sytuacja napięta jest na wschodzie, na południu Ukrainy, na północy też, ale Kijów żyje mniej więcej normalnie – zauważyła.

W czasie pobytu na Ukrainie Sytnik odwiedzała różne miejscowości. Zauważyła, że wojna różni się w zależności od tego, w którym regionie kraju jesteśmy.

– Na przykład w Kijowie niezbyt widać, że trwa wojna, pracują restauracje i kawiarnie, ale przypomina się o tym zawsze, kiedy słyszy się alarm powietrzny. To może być dwa, trzy razy na dobę i od razu robi się trochę strasznie. W Sumach, gdzie mieszka moja rodzina, czujesz się już mniej bezpiecznie. Niepokój powoduje po pierwsze bliskość granicy rosyjskiej, do której jest 30 kilometrów. Obwód cały czas od początku wojny jest atakowany, strzelają codziennie. Droga od Sum prowadzi do Kijowa, dlatego musi być zabezpieczona przez naszych żołnierzy. Mam też rodzinę w Charkowie, ale tam nie byłam, bo tam jest bardzo niebezpiecznie. Charków jest atakowany codziennie i tak będzie niestety do końca wojny. Tam sytuacja wygląda niezbyt wesoło, a ludzie są szczęśliwi, że się obudzili – wyjaśniła.

– Musimy walczyć do końca, bo jeżeli teraz nie zwyciężymy, to za dwa, trzy lata znów zacznie się wojna z Rosją, bo oni nas tak nie zostawią. Jeśli popatrzeć na historię, to walczymy z Rosją już prawie 300 lat. Jest w nas świadomość, że wreszcie musimy zwyciężyć – dodała.

Czy Ukraińcy nauczyli się żyć w stanie wojny? Co mieszkańcy tego kraju sądzą o działaniach swoich władz? Dlaczego Margarita zdecydowała się wrócić do ojczyzny w trakcie wojny?

Posłuchaj rozmowy:

https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2022/08/PPE18082022.mp3

am

Tagi: inwazja Rosji na UkrainęRobert SilskiUkraina

REKLAMA

NAJNOWSZE

Jasny, czysty korytarz z białymi drzwiami i drewnianą poręczą wzdłuż ściany. W strefie wypoczynkowej stoją dwa niebieskie fotele tapicerowane oraz mały drewniany stolik, na którym znajduje się wazonik z żółtymi kwiatami. Na ścianie powyżej wiszą trzy oprawione w ramki kolorowe plakaty z grafikami i napisami
Wiadomości

Starogard: nowy oddział psychiatryczny dla młodzieży

W Starogardzie Gdańskim rozpoczął funkcjonowanie Dzienny Rehabilitacyjny Oddział...

Anna Kobryń
25 lipca 2026 - 18:23
Zdjęcie przedstawia zabytkową pierzeję rynku w Chojnicach w słoneczny dzień. W tle widoczne są przylegające do siebie kolorowe kamienice: od lewej czerwona z cegły, jasnoszara z szyldem sklepu, zielona, żółta oraz błękitna. Na brukowanym placu przed budynkami spacerują ludzie, w tym grupa dzieci na rolkach, a po lewej stronie widoczne są ławki, miejski zegar i spacerujące gołębie
Kaszuby

Cyfrowy ślad życia zdradził niezameldowanych. Chodzi o podatki

Prawie o 6 tys. osób więcej, niż wynika...

Anna Kobryń
25 lipca 2026 - 17:33
Na drodze obok domu jednorodzinnego stoi duża ciężarówka (wywrotka). Z lewej strony pojazdu rozstawiony jest czerwony parawan ochronny z białym napisem „STRAŻ”. Po lewej stronie zdjęcia, na poboczu, zaparkowany jest radiowóz policyjny z włączonymi sygnałami świetlnymi. Część kadru wokół parawanu jest celowo rozmyta
Kociewie

Rowerzysta zginął pod kołami ciężarówki

Tragiczny wypadek z udziałem rowerzysty w Zblewie, w...

Anna Kobryń
25 lipca 2026 - 16:54

ZOBACZ TAKŻE

Wojciech Fułek
Jestem z Pomorza

Wojciech Fułek z Sopotem związany jest od urodzenia

2026-07-20
Katarzyna Rogalska
Jestem z Pomorza

Katarzyna Rogalska o pasji, która może stać się sposobem na życie

2026-07-06
Kuba Kaługa i Kacper Płażyński
Gość Radia Gdańsk

„Żadne twarde zobowiązanie, tylko deklaracje polityczne”. Płażyński o Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy

2026-06-30
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.