Jak kochają seniorzy? Walentynki po sześćdziesiątce bywają jeszcze prawdziwsze

Anna Rębas, Krystyna Degutis, Maria Pieczonka i Anna Orlikowska (fot. Radio Gdańsk)

Miłość nie zna wieku. Seniorzy także przeżywają miłosne uniesienia. Samotni dziadkowie poznają kogoś, zakochują się i spędzają razem resztę życia. Czy ich uczucie różni się od tego, które ogarnia ludzi młodych? Jak kochają seniorzy? O tym w audycji „Srebrne Pokolenie” opowiadały Annie Rębas panie: Krystyna Degutis, Maria Pieczonka i Anna Orlikowska.

Fakt, że się starzejemy, nie oznacza, że gasną w nas emocje czy potrzeba bycia kochanym, docenianym, ważnym. Wręcz przeciwnie – wielu do prawdziwej miłości dojrzewa i potrafi ją docenić oraz przeżywać dopiero w późnym wieku, uważają seniorki.

Podkreślają, że ludzie, którzy pozostają w związkach, są w lepszej kondycji, bo będąc samotnym „szybciej się gaśnie”. Miłość to uczucie, które nadaje sens życiu i każdy na nią zasługuje, niezależnie od wieku. To właśnie ona potrafi uskrzydlić, sprawić, że chce się żyć i działać.

Dzięki miłości patrzymy na świat pozytywnie, a to może dać organizmowi impuls do samoistnego uzdrawiania – dodają.

Posłuchaj audycji:

Anna Rębas/puch

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj