Siedemdziesiąt lat temu doszło do protestów w Poznaniu, które zostały krwawo stłumione. Był to pierwszy wielki bunt robotniczy w dziejach PRL. Żądania dotyczące podwyższenia płac i obniżenia cen poparło 100 tysięcy mieszkańców, którzy wyszli na ulice. Nieśli transparenty z hasłami: „Żądamy chleba” i „Żądamy obniżki cen, chcemy żyć”.
Bezpośrednim powodem demonstracji było zlekceważenie delegacji pracowników, którzy pojechali na rozmowy do Warszawy.
Strajk rozpoczął się rankiem 28 czerwca 1956 r. w Zakładach H. Cegielskiego, które wówczas nosiły nazwę Zakładów im. Józefa Stalina. Do robotników przyłączyli się inni mieszkańcy Poznania. O tym, jak doszło do potyczek na ulicach i decyzji o użyciu wojska do stłumienia demonstracji opowiada w audycji dr Daniel Czerwiński, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych w Gdańsku – Instytut Pamięci Narodowej.
Posłuchaj audycji:
Marzena Bakowska/ua








