Wprowadzone korekty organizacji ruchu w pobliżu miejsc remontu powinny odblokować Wyspę Portową w Gdańsku – uważają miejscy radni. Goście „Strefy Samorządowej” odnieśli się do prowadzonych od tygodnia prac i zwężeń na Trasie Sucharskiego, które sparaliżowały wyjazd ze Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich.
Sytuacja poprawiła się po posiedzeniach miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego i otwarciu w czwartek rano dodatkowego pasa w stronę Południowej Obwodnicy Gdańska.
– Zaproponowaliśmy kilka rozwiązań. Należy docenić, że niektóre zostały, uwaga, wdrożone przez władze Gdańska, na przykład czasowe – choć naszym zdaniem winno być to przedłużone – kierowanie ruchem przez policjantów – mówił Andrzej Skiba z Prawa i Sprawiedliwości.
– Nie zawsze wszyscy turyści w Gdańsku jadą na Stogi. Kiedy jednak faktycznie są olbrzymie upały, ale się też pojawiają sinice w innych lokalizacjach – co powoduje, że wszyscy pchają się w jedno miejsce, gdzie tych sinic nie ma – powstają olbrzymie utrudnienia – podkreślał Maximilian Kieturakis z Wszystko dla Gdańska.
– Przez lata samorząd był głodzony, jeżeli chodzi o finanse. W tym roku mamy prawie 2 miliardy złotych wyższy budżet niż jeszcze 3 lata temu. Nałożyło się wiele remontów w tym samym czasie, ale jest to wykorzystanie tej szansy, którą mamy obecnie – środków, które powinniśmy wydać na modernizację – dodał Marcin Mickun z Koalicji Obywatelskiej.
Prace i zwężenia na trasie łączącej ekspresową siódemkę z Tunelem pod Martwą Wisłą mają potrwać do połowy września.
Z gdańskimi radnymi rozmawiała Joanna Stankiewicz. Posłuchaj:
sk/aKa








