Ceny paliw będą jednym z tematów wtorkowego posiedzenia rządu. Rozmawiali o tym również goście audycji „Strefa Politycznie Kontrolowana”: wiceprzewodniczący sejmiku województwa pomorskiego z Prawa i Sprawiedliwości Piotr Karczewski, poseł Konfederacji Krzysztof Szymański, senator Koalicji Obywatelskiej Leszek Czarnobaj, a także Anna Górska, senatorka Lewicy.
– To reakcja łańcuchowa. Wzrost cen benzyny czy gazu wpłynie na wzrost cen innych towarów. Inflacja wzrośnie, a my to odczujemy. Rząd powinien zastosować wariant osłonowy dla Polaków – podkreślił Karczewski.
Szymański wskazał, że oczekiwanie na interwencję ze strony rządu w sytuacji kryzysowej jest uzasadnione. – Zgodzę się z tym, że problem jest systemowy i długoletni. Ceny paliw rosną, Polacy dostają po kieszeni, a państwo na tym bardzo dobrze zarabia. Nie powinno tak być – zaznaczył poseł Konfederacji.
– W obecnej sytuacji musimy działać trzytorowo. Pierwszy tor to kwestia szybkiego obniżenia marży, co zostało uczynione. Drugi to obniżki podatku i akcyzy, a trzeci uruchomienie rezerw paliwowych – skomentował Czarnobaj.
– Mam obawę, że kryzys nie skończy się szybko. Musimy pamiętać, kto może być głównym beneficjentem kryzysu paliwowego. To Stany Zjednoczone, które wywołały wojnę – dodała Górska.
Za litr oleju napędowego kierowcy w Polsce płacą już średnio od 7 złotych 80 groszy do 8 złotych 10 groszy. Benzyna kosztuje około 6 złotych 80 groszy. Ceny paliw rosną w związku z konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie i irańską blokadą Cieśniny Ormuz.
Posłuchaj całej audycji prowadzonej przez Agnieszkę Michajłow:
mk








