Pomorze w skali kraju wyludnia się najwolniej i długo było demograficzną „zieloną wyspą”. Najnowsze dane pokazują jednak lekkie spowolnienie. O tym dyskutowali goście „Strefy samorządowej Radia Gdańsk”.
Problem demografii uznawany jest za ogólnokrajowe wyzwanie. Wyludnianie zaczyna być widoczne również w niektórych gminach Pomorza.
– Ludzie uciekają z dużych miast na przedmieścia. Około tysiąca mieszkańców przybywa rocznie w gminie Żukowo. To wyzwanie dla samorządu – mówi wiceprzewodniczący rady miejskiej w Żukowie Witold Szmidtke.
– Liczba mieszkańców spadła o 10 proc., co jest dla nas bardzo poważnym wyzwaniem i dramatem – dodaje Leszek Sarnowski, starosta sztumski.
– Jak popatrzymy na całą Polskę, to nasz region nie wygląda tutaj najgorzej. Rok 2040 to jest jeszcze moment, do którego mniej więcej ta prognozowana liczba ludności będzie nam rosła – zauważa Jakub Pietruszewski, dyrektor Pomorskiego Biura Planowania Regionalnego.
Na Pomorzu przybywa też mieszkańców w gminach: Szemud, Żukowo czy Kosakowo.
Posłuchaj audycji:
Joanna Stankiewicz/jmar








