O tym marzy wielu przedsiębiorców, ale czy wielkim sukcesem jest współpraca z najlepszymi architektami świata? Czy może projekty realizowane na Bali lub w Singapurze? A może jest nim szybki rozwój firmy i przyzwoite dochody? Paweł Podwojewski ma swoją definicję „wielkiego sukcesu”.
Mają dość ryczących silników. Gdynianie nie chcą motocykli
Wyniesione przejścia dla pieszych, ograniczenia prędkości, a nawet...







