Stragany z bielizną, rajstopami czy okularami stoją na jednym z głównych placów Gdańska. Na całego trwa handel w cieniu Bramy Wyżynnej czy Katowni, w pobliżu budynku LOT. – To wstyd dla miasta, ale teren jest prywatny i nic z tym nie możemy zrobić, mówią gdańscy urzędnicy. Naprawdę nic? Sprawdziliśmy w programie Tu i teraz.
Ponad 5 mln zł na dworzec autobusowy we Władysławowie
Węzeł integracyjny we Władysławowie wzbogaci się o nowy...







