Radio Gdańsk



ocypel selfie
Relacje_archiwum

Kończymy naszą relację z Ocypla

  My teraz jedziemy na obiad do ośrodków wypoczynkowych, więc musimy się z Wami pożegnać. Ocypel zrobił na nas spore wrażenie. Niezwykła gościnność tutejszych ludzi, wyjątkowe tereny Borów Tucholskich, piękne jezioro i rodzinna atmosfera. Zachwycić się można przede wszystkim tym, że tutaj nawet turyści są zachwyceni i w pełni oddani tej wsi. Tymczasem zapraszamy Was na jutrzejszy program – odwiedzimy Wdzydze! A na koniec jeszcze

kwasniewski
Relacje_archiwum

„Szukają u nas Pokemonów, ale mamy na to alternatywę!”

  Pokemony w Ocyplu? W jakimś stopniu, ale zupełnie inaczej. Króluje tu geocaching, turyści zjeżdżają się masowo, by przemierzać tutejsze tereny i szukać „znajdziek”. Marek Kwaśniewski dba, żeby dostawali za to nagrody oraz by tutejsze akcje były dobrze wypromowane. – Pokemony łapano tu nawet przy kościele. Naszą odpowiedzią na to jest trasa geocachingowa. Ogłosiłem to w internecie ok. godziny 18. Następnego dnia rano byli już pierwsi

turysci
Relacje_archiwum

Turyści odwiedzili Ocypel. Odwiedzili też nas

  Są między innymi z Tczewa. – Przyjechałem do Tczewa, bo są moje urodziny – mówi mały chłopiec. – W Ocyplu mamy swój domek, do którego przyjeżdżamy w weekendy. Spędzamy tu też urlopy – dodaje jego mama. – W ogóle nam się nie nudzi. Można tu wychodzić nad jezioro, można też wybrać się na festyny.   Jest tu też państwo z Gdyni. – Od 10 lat tu przyjeżdżamy. Spędzamy mile

budka
Relacje_archiwum

I jeszcze małe kuriozum – budka telefoniczna w środku lasu

  Kiedyś ustawiały się do niej kolejki uczestników koloni, którzy dzwonili do rodziców zameldować, że wszystko w porządku (no, czasem poprosić o dosłanie pieniędzy). Teraz wydaje się, że budka telefoniczna wyrasta na miano jakiegoś niezwykłego symbolu. Czy działa? Tego nie wiemy. Jeśli ktoś ma jednak jeszcze kartę z impulsami, to zapraszamy do Ocypla. Tutaj można ją wykorzystać!  

werbista
Relacje_archiwum

„Ocypel to stan umysłu. Nie potrafimy wyjaśnić tego miejsca”

  Koloniami zajmuje się między innymi ojciec werbista Jacek Wojciszko. – Werbiści mają bardzo dużą grupę osób świeckich, które ich wspierają. Dlatego pojawił się pomysł, żeby zrobić im wakacje. To taka alternatywna forma spędzenia wolnego czasu. Idea się przyjęła na polskim rynku, a dokładniej w polskim Kościele. Mamy tu uczestników z całej Polski, z różnych parafii – mówi. –

misje2
Relacje_archiwum

30 lat Wakacji z Misjami. Przedstawienia i zabawa młodzieży

  Akcja „Wakacje z misjami” skończyła w tym roku 30 lat. Z tej okazji rozmawiamy z dziewczynami, które pojawiły się na tutejszych koloniach. – Przedstawiamy zepsute dziewczyny. Musimy pokazać zepsute miasto Niniwa. Dostaliśmy dowolność w tej sprawie, więc ubrałyśmy się wyzywająco – opowiadają o swoim przedstawieniu. Wakacje z misjami to turnus muzyczno-teatralny. – Przedstawienia mają tematykę religijną. Nie są o niczym, łączą się z treściami zawartymi

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj