Kompletnie pijany kierowca peugeota wypadł z drogi i uderzył w drzewo, pasażer zginął na miejscu. Do tragedii doszło w Wołczy Małej koło Miastka w powiecie bytowskim. Kierowca miał prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 27-latek na łuku drogi wypadł z trasy i wjechał prosto w ścięty pień drzewa. Zginął pasażer, który siedział z przodu peugeota. Drugi z pasażerów w ciężkim stanie trafił do szpitala wojewódzkiego w Słupsku.
Kierowcy nic się nie stało, trafił do policyjnego aresztu. – To mieszkaniec gminy Miastko. Gdy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu oraz spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym – poinformował rzecznik bytowskiej policji Michał Gawroński. Mężczyźnie grozi mu do ośmiu lat więzienia.







