Zaczynamy od kiepskich informacji z Obwodnicy Trójmiasta. Już na wysokości Matarni zaczyna się korek w kierunku Gdyni. Jego powodem jest zderzenie dwóch samochodów za węzłem Wielki Kack. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale jeden pas jest zablokowany. W 12-kilometrowym korku stracimy nawet pół godziny.
Drugi, mniejszy zator mamy też na obwodnicy w kierunku Łodzi. Na odcinku między Karczemkami a Szadółkami mieliśmy stłuczkę i w dwukilometrowym korku tracimy ponad 10 minut.
Na krajowej siódemce w tych okolicach sznur aut mamy między węzłem Karczemki a ulicą Nowatorów w stronę Żukowa.
Gdańsk to korki na Spacerowej w obu kierunkach, właściwie na całej długości. Stoimy też na Podwalu Przedmiejskim od Elbląskiej w kierunku centrum i na Armii Krajowej między Sikorskiego a Łostowicką.
Sopot to korki na Niepodległości w obu kierunkach przed remontowanym skrzyżowaniem z Malczewskiego. W stronę Gdyni stracimy 13 minut, w stronę Gdańska, mniej, około pięciu.
Po Gdyni jeździ się jeszcze bardzo przyjemnie. Czekamy tylko na Chwaszczyńskiej między Rdestową a węzłem Wielki Kack. Tam ponad 10 minut straty. Dopiero początki ścisku na Estakadzie Kwiatkowskiego, między Unruga a Dąbka w kierunku Obłuża.
Stoimy przed rondem w Chwaszczynie, zarówno od strony Gdańska, jak i Gdyni – odpowiednio od początku jeziora Osowskiego i od skrzyżowania z Telewizyjną.







