Marsz przez miasto, modlitwa, koncerty i dyskusje gości specjalnych na Placu Zebrań Ludowych – tak rozpoczął się w Gdańsku piąty już Festiwal dla Życia. Tegoroczne wydarzenie trochę popsuł deszcz, który przerwał dyskusje w poszczególnych strefach.
Jeszcze przed załamaniem pogody, parę minut po godzinie 15:00, ulicami Gdańska przemaszerował barwny pochód mieszkańców i turystów, którzy opowiadają się za życiem i wartościami chrześcijańskimi. Ludzie wspierani przez kapłanów z poszczególnych dzielnic, przedstawiciele wspólnot religijnych i organizacji katolickich z całego Pomorza podkreślali, że przyjechali do Gdańska, bo nie wstydzą się swojej wiary.
– Nie boimy się o tym rozmawiać – ani na ulicach, ani w towarzystwie, ani wśród znajomych. Umiemy dyskutować z każdym, nawet z przeciwnikami ochrony i obrony życia – tak mówili naszej reporterce uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny.

PRZECIW KONSUMPCJONIZMOWI
– Musimy także zdać sobie sprawę, że występując przeciw życiu, sami sobie podcinamy demograficzną gałąź – tłumaczył proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. prałat Ireneusz Bradtke. Podkreślił, że konsumpcjonizm nie zaprowadzi nas do wzrostu naszego kraju.
– Konsumpcja ma też swoje duchowe oblicze. Nastawiamy się na pewien rodzaj wygodnego, bezproblemowego życia, a to niestety niszczy każde społeczeństwo – mówili członkowie Wspólnoty Galilea z Miastka, Gdyni i Gdańska.
– Tylko praca, rzetelna i ciężka praca, dosłowna, ta od podstaw, w naszych rodzinach, w naszych zawodach, może obronić nas przed obumarciem społeczeństwa. Kraj, w którym jest coraz więcej seniorów, kraj, w którym kobiety nie rodzą dzieci, to kraj skazany na klęskę – dodawali.

OKNO ŻYCIA W MATEMBLEWIE
W marszu wzięły udział także siostry kanoniczki ze Zgromadzenia Ducha Świętego z Domu Samotnej Matki w Matemblewie. – Naszym charyzmatem jest ochrona życia i służba życiu – podkreślała przełożona zgromadzenia Samuela Ciesielska.
– Na co dzień przychodzą do naszego sanktuarium kobiety, które modlą się o życie. Chciałyby dać życie, a nie mogą. Nie wolno nam zapominać o tym, jak wiele osób chce mieć dzieci, a nie może. Otwarte w naszym domu okno życia to ochrona dla narodzonego dziecka, któremu matka jednak stara się zapewnić opiekę. Każde życie warte jest ochrony. Przypominamy więc wszystkim – w naszym sanktuarium jest okno życia. Zamiast zabijać, przynieście swoje dziecko do Matemblewa. Zajmiemy się nim – dodawały siostry.

WSPÓLNOTA LUDZI
W marszu spod Kaplicy Królewskiej wyruszyły rodziny z dziećmi, młodzież i seniorzy. Wieczorem na Placu Zebrań Ludowych zaplanowano panele dyskusyjne i występy artystyczne.
– Festiwal dla Życia to nie tylko wydarzenie – to wspólnota ludzi, którzy chcą dawać świadectwo, budować kulturę życia i tworzyć przestrzeń dialogu – mówili Annie Rębas uczestnicy i organizatorzy.
Posłuchaj:
Program Festiwalu organizatorzy podzielili na trzy kluczowe filary: duchowy, społeczny oraz artystyczny. Na uczestników czekają świadectwa, chwile wspólnej modlitwy i uwielbienia, a także koncerty i liczne inicjatywy przygotowane przez zaproszone wspólnoty oraz gości specjalnych. W tym roku uczestnicy przywołują słowa z Listu do Kolosan, które są dla wiernych drogowskazem i zaproszeniem do przeżywania wiary oraz codzienności we wspólnocie kościoła.

Na Placu Zebrań Ludowych z powodu deszczu na chwilę zawieszono spotkania i dyskusje. Powoli jednak wszystko wraca do normy. Organizatorzy mają nadzieję, że po deszczu uczestnicy wrócą do radosnego świętowania życia.

Wieczorem ożyje też scena Festiwalu dla Życia. Wydarzenie zabrzmi muzyką uwielbienia. Podczas wielkiego finału wystąpią: zespół festiwalowy D.O.M. i zespół Koinonia Jan Chrzciciel. Wcześniej na scenie pojawią się: Mate.O, Michał Król, Szymon Czyżewski, Kasia Czauderna, Anna Madej, Olga Juraszus. Na koniec zaplanowano koncert TGD.
Anna Rębas/aKa








