Sport



Pierwsza połowa niezła, druga – śmiechu Warta. Lechia nie potrafiła pokonać beniaminka i znów traci punkty

Wiele nie układało się w tym sezonie Lechii, ale akurat na mecze z beniaminkami gdańszczanie nie mogli narzekać. Do tej pory z niedawnymi pierwszoligowcami biało-zieloni radzili sobie doskonale. Ale to już przeszłość. Lechia z Wartą poprawnie zagrała tylko w pierwszej połowie. W drugiej dała sobie strzelić bramkę i znów straciła punkty, remisując 1:1.

Bez rewolucji w składzie na mecz z Wartą. Trener Lechii liczy na Saiefa i Makowskiego

Pierwszy w tym roku mecz Lechia przegrała z Jagiellonią. Fatalne były i wynik, i styl. Od 37 minuty podopieczni Piotra Stokowca grali w osłabieniu. To, zdaniem trenera, zdecydowało o przebiegu spotkania. – Początek meczu był niefortunny i później musieliśmy gonić wynik. Dodatkowo przez 3/4 meczu graliśmy w osłabieniu i wtedy trudno jest realizować założenia taktyczne. Pod koniec przypominało to już misję ratunkową. BEZ REWOLUCJI

Zła passa w końcu przełamana. Siatkarze Trefla „ruszyli” i w rewanżu rozbili Indykpol AZS Olsztyn

Mówi się, że z napastnikami jest jak z ketchupem – mogą długo nie strzelać goli, ale jak już trafią, to nie da się ich zatrzymać. Tak było też z Treflem. Gdańszczanie od początku meczu w Olsztynie, do połowy drugiego seta w spotkaniu już w Gdańsku nie radzili sobie z Indykpolem AZS. W końcu jednak się odblokowali i pewnie wygrali drugie spotkanie z olsztynianami 3:1.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj