Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Olimpijski spokój przy Olimpijskiej. Arka traciła, ale powróciła wielka

10 sierpnia 2017 20:27
w Sport
A A

Niemożliwe w przypadku Arki Gdynia nie istnieje. Im bardziej pod górkę, tym lepsza gra gdyńskiego zespołu. W czwartek w nieprawdopodobnych okolicznościach żółto-niebiescy wyeliminowali Śląsk Wrocław.


Zawsze trudniej jest bronić niż zdobywać. Arkowcy pierwszy raz od wielu miesięcy do spotkania ze Śląskiem Wrocław przystępowali ze sporym obciążeniem psychicznym – świadomością bronienia trofeum, które otworzyło im drogę do europejskich pucharów.

OBRONA TROFEUM PRIORYTETEM

Bardzo wysokie tempo pierwszych minut wskazywało jasno intencje gospodarzy – jesteśmy zdobywcami Pucharu Polski, a tym samym chcemy udowodnić, że i głównymi kandydatami do obrony tego trofeum – zdawali się pokazywać mową ciała w pierwszych minutach żółto-niebiescy.

Zresztą aspiracje gdynian sięgają dużo wyżej – to obok Zagłębia Lubin jedyny zespół niepokonany w lidze. Zdyszana twarz Krzysztofa Sobieraja z 14 minuty spotkania była żywym obrazkiem aktywnego, żywego i walecznego kwadransa z obu stron.

Powracający do Arki Mateusz Szwoch miał wnieść wartość dodaną do klubu z Gdyni. Zagranie z 28 minuty, czyli zaskakujący, kąśliwy strzał to m.in. jeden z elementów, w tym wypadku jeszcze nieudany, które mają wyróżniać Szwocha na tle kolegów. Jak się później okazało, Szwoch niejednokrotnie udanie mierzył się z zadaniami lidera.

TRAGEDIA PILARZA

I gdy rozkręcały się nowe nabytki żółto-niebieskich – Jazvic i Siergiej Kriwiec, a po drugiej stronie uspokoił się Jakub Kosecki, nastąpił dramat Arki. O ile pierwszy gol był wynikiem błędu, jakie na stadionach zdarzają się codziennie, o tyle drugi, stracony przez Arkę minutę później, będzie się śnił Krzysztofowi Pilarzowi do końca życia. Kiedyś bramkarz Ruchu Chorzów, Janusz Jojko, popełnił podobny kiks i ta sytuacja ciągnie się za nim już 30 lat. Niestety niefortunne przyjęcie piłki, zaplątanie się we własnych nogach i w konsekwencji bramka Arkadiusza Piecha, będzie „bohaterką” najbliższych dni, pewnie tygodni, w serwisach społecznościowych. Do przerwy więc bardzo niesprawiedliwe w kontekście całej połowy 0-2.

WSTRZĄS, KTÓRY DAŁ WSZYSTKO

Odprawa Leszka Ojrzyńskiego w przerwie była krótka i żołnierska – przysłowiowe „gryzienie trawy” i odrabianie strat. I o ile na początku Arkowcom zabrakło dokładności i wyrachowania – tak przy strzale Szwocha z 50 minuty, jak i przy kluczowym podaniu Kakoko chwilę później, to późniejsze minuty pokazały, że wiara czyni cuda, a nadzieja wcale nie musi być matką głupich. Najpierw po doskonałej centrze Zbozień na 1-2, potem etatowy joker Siemaszko i Arka tak jak Śląsk w pierwszej połowie, błyskawicznie odrobiła straty.

ŚLĄSK PRZESTAŁ ISTNIEĆ

Druga połowa była zresztą grą do jednej bramki. Żółto-niebiescy zdominowali środek pola, byli dużo bardziej agresywni od rywali, raz po raz bombardując bramkę Słowika. Wynik 2-2 do końca regulaminowego czasu gry był dla wrocławian najniższym wymiarem kary. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego zagrali imponujące 45 minut, poparte dramatycznymi, skutecznymi wślizgami, niezliczoną ilością sytuacji i tylko w sobie znany sposób nie zakończyli zwycięsko boju do 90 minuty spotkania.

DOGRYWKA KA-KO-KO

Jeśli był zawodnik, który zasłużył w całym spotkaniu na bramkę marzenie, to z pewnością był to rewelacyjny przez większość spektaklu Yannick Kakoko. Do niezliczonej ilości odbiorów, otwierających podań i mądrej gry do przodu, dołożył pod koniec pierwszej części dogrywki fantastycznego gola zza pola karnego.

Pisaliśmy kilkanaście dni temu, że Arka będzie zespołem nieobliczalnym, prawdziwym gejzerem sportowych emocji, które uczynią jej mecze nieprzewidywalnymi. Siemaszko – strzelec drugiej oraz czwartej bramki – i spółka tylko tę tezę potwierdzili. Po nieprawdopodobnej końcówce gdynianie zameldowali się w 1/8 finału, gdzie czeka na nich Podbeskidzie Bielsko-Biała.

ŻYWA REKLAMA PUCHARU

Mecz w Gdyni był znakomitą reklamą Pucharu Polski. I trzeba oddać, że nie tylko stworzoną przez Arkę, ale także bardzo odważny i ambitny Śląsk Wrocław. A przy Olimpijskiej… olimpijski spokój drużyny i epikurejska euforia kibiców. Arka gra dalej!

 

Paweł Kątnik

Tagi: Arka Gdyniapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Widok od tyłu na grupę uczestników charytatywnego "Biegu z Nadzieją" w Słupsku. Uczestnicy są na czerwonej bieżni stadionu w słoneczny dzień
Słupsk

Kilkuset biegaczy wystartowało w „Biegu z Nadzieją”. Wpisowe pomoże w leczeniu dzieci

Ponad 200 mieszkańców Słupska zamiast spędzić upalną sobotę...

Piotr Puchalski
20 czerwca 2026 - 20:52
Patryk Jaki i Tomasz Bocheński stoją na placu w Słupsku przed dużym białym banerem z hasłem „Zmień nasze zdanie”. Politycy są otoczeni przez grupę mieszkańców obserwujących spotkanie.
Słupsk

Debata „Zmień nasze zdanie” w Słupsku. Patryk Jaki: za rok wrócimy do władzy

Zapaść w służbie zdrowia, prześladowanie przedsiębiorców i chaos...

Piotr Puchalski
20 czerwca 2026 - 20:10
Nauka resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Krajowy Trening Pierwszej Pomocy w Gdańsku
Trójmiasto

Krajowy Trening Pierwszej Pomocy w Gdańsku. „Warto mieć tę aplikację”

W Gdańsku trwa szkolenie z zakresu pierwszej pomocy...

u.adahs
20 czerwca 2026 - 19:28

ZOBACZ TAKŻE

Dwóch młodych mężczyzn pozuje do zdjęcia na tle trawiastego boiska z bramką w słoneczny dzień. Mężczyzna po lewej nosi okulary przeciwsłoneczne i zieloną koszulkę w paski, a mężczyzna po prawej ma ciemne, kręcone włosy i granatowy t-shirt. To Karol Pius z Radia Gdańsk oraz Miłosz Sandach z drużyny piłkarskiej Chełmianka Gdańsk
Sport

„Chcemy grać w Lidze Mistrzów” założyciel Chełmianki Gdańsk o perspektywach klubu

2026-06-20
Piłkarze Arki podczas pierwszego treningu przed sezonem 2026/2027 (Fot. Radio Gdańsk/Paweł Kątnik)
Sport

Kadrowa rewolucja w Arce Gdynia. Nowy trener i masa odejść

2026-06-17
Czech Marek Jarolim objął funkcję pierwszego trenera Arki Gdynia
Sport

Marek Jarolím nowym trenerem Arki Gdynia

2026-06-17
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.