Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Przemotywowanie przyczyną kolejnej porażki Arki? Gdynianie zostali po prostu zabiegani

10 kwietnia 2018 09:00
w Sport
A A

Drugi raz w tym sezonie Arka przegrała derby Trójmiasta. Gdynianie tym razem zostali absolutnie zdominowani i znów pojawiło się tłumaczenie, że drużyna została „przemotywowana”. Patrząc jednak na „liczby” ta teza upada. Zespół Leszka Ojrzyńskiego został przez gdańszczan zabiegany. Nie pierwszy raz pojawia się teoria z „przemotywowaniem”. Jest dość wygodna – pasuje do osoby trenera Leszka Ojrzyńskiego i przynajmniej części piłkarzy Arki, którzy znani są z tego, że nogi nie odstawiają. Na czym jednak owe „przemotywowanie” miałoby polegać? Gdynianie raz za razem brutalnie faulowali i zostali ukarani czerwonymi kartkami? Niespecjalnie. Może tak wściekle atakowali na bramkę Lechii, że zapomnieli o obronie? Raczej nie. W takim razie musieli mnóstwo biegać, podczas gdy biało-zieloni spokojnie, technicznie rozgrywali piłkę. Również pudło, bo to zespół Piotra Stokowca biegał i więcej, i szybciej, a to przyniosło oczekiwany efekt.

PRZEMOTYWOWANI BIEGALI MNIEJ

Na początek statystyka, której szczególnie analizować nie trzeba. Łączny dystans pokonany przez piłkarzy obu drużyn. Gdańszczanie przebiegli 116,3 km, gdynianie – 110,88. Różnica więcej niż znacząca, podobną – choć często jeszcze większą – „wykręcała” Borussia Dortmund Jürgena Kloppa w swoim najlepszym okresie. I wtedy, i teraz, efekt widać gołym okiem. Warto sprawdzić również, którzy zawodnicy najwięcej się napracowali. W Lechii dominuje Simeon Sławczew z wynikiem 12,71(!) km. Środkowy pomocnik przez całe spotkanie biegający od jednego do drugiego pola karnego – takiego zawodnika w tym obszarze boiska Piotr Stokowiec ceni szczególnie. W Arce był to Damian Zbozień (11,58 km) – ofensywnie usposobiony prawy obrońca zabezpieczający zupełnie inną strefę boiska. W środku boiska gdynian przez 86 minut grał Michał Nalepa. Pokonał niespełna 9 kilometrów, prawie cztery mniej od Sławczewa.

PRZEMOTYWOWANI BIEGALI WOLNIEJ

Można jednak biegać dużo, ale powoli i bardziej efektywne okaże się bieganie mniej, ale szybciej. To również nie miało miejsca. Gospodarze wykonali o 21 sprintów więcej od gości, ale uwagę zwraca szczególnie to, którzy zawodnicy byli najlepsi w tej statystyce. W Arce tylko dwóch wykonało ponad dziesięć biegów o prędkości przekraczającej 25,2 km/h (statystyczny sprint). Byli to Zbozień (12) i Luka Zarandia (11). W Lechii było ich trzech – oczywiście Sławczew (15), a obok niego dwa motory napędowe gdańszczan – Flavio Paixao (15) i Sławomir Peszko (13), a trzeba pamiętać, że Polak spędził na boisku niespełna 70 minut, a mimo to wykonał dwa sprinty więcej, niż grający w pełnym wymiarze Zarandia.

LEPIEJ MĄDRZE STAĆ NIŻ GŁUPIO BIEGAĆ

To powiedzenie funkcjonuje w świecie piłkarskim od lat i jest w nim wiele prawdy. Problem w tym, że nie ma zastosowania, kiedy przeciwnik mądrze biega. To w derbach zrobiła Lechia, która idealnie wykorzystała swoje atuty i Arkę po prostu zabiegała.

Tymoteusz Kobiela

źródło danych: Raport Instat/arka.gdynia.pl

Tagi: Arka Gdyniaderbyderby TrójmiastaLechia Gdańsk

REKLAMA

NAJNOWSZE

Czerwony wóz strażacki zaparkowany na brzegu jeziora w Siemirowicach tuż obok drewnianego pomostu i szuwarów. W wodzie stoi nurek w piance neoprenowej rozmawiający przez telefon, opierając się o częściowo zanurzoną przyczepę podłodziową. Z jeziora wydobyto ciała kobiety oraz mężczyzny. Kobieta była w ciąży
Wiadomości

Para utonęła w jeziorze. Kobieta była w ciąży

Tragedia w Siemirowicach koło Lęborka. W jeziorze utonęły...

Piotr Puchalski
15 sierpnia 2026 - 21:36
Hubert Cyrson z Osiek został mistrzem w jedzeniu pierogów na czas MotoFolku Kaszuby w Parchowie pod Bytowem (fot. Radio Gdańsk / Maria Sowisło)
Kaszuby

MotoFolk Kaszuby w Parchowie ma nowego mistrza w jedzeniu pierogów

Hubert Cyrson z Osiek został tegorocznym mistrzem w...

Piotr Puchalski
15 sierpnia 2026 - 20:48
Jacek Pałubicki stoi w otoczeniu witających go ludzi nad brzegiem rzeki, trzymając w rękach pamiątkowy puchar i dyplom w etui. W tle widać mieniącą się w słońcu wodę. Śmiałek przepłynął wpław całą Wisłę, zbierając pieniądze dla dzieci z FAS
Kaszuby

Przepłynął wpław całą Wisłę. Miał ważny cel

Jacek Pałubicki z Rumi przepłynął wpław całą Wisłę....

Piotr Puchalski
15 sierpnia 2026 - 20:02

ZOBACZ TAKŻE

Shuma Nagamatsu z Ruchu Chorzów walczy o górną piłkę z zawodnikiem Lechii Gdańsk Wojciechem Madejem na tle dymu z rac podczas meczu 1. ligi w Chorzowie
Sport

Błysk w 97. minucie. Ruch rzuca Lechię na kolana

2026-08-14
Roman Józefowicz na tle boiska
Najlepsze, bo pomorskie

Legenda Lechii. Odwiedzamy stadion przy Traugutta 29

2026-08-14
Kevin Dodaj
Sport

Lechia stawia na młodych. Albańczyk Kevin Dodaj nowym napastnikiem

2026-08-14
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.