Mecz Francji z Czechami rozpocznie zmagania o tytuł najlepszej drużyny w Europie. Faza grupowa składa się z sześciu grup po cztery zespoły. Swoich sił w walce o awans do fazy play-off spróbują również biało-czerwoni. Polska w grupie F zagra z Węgrami, Islandią i Włochami. – Awans będzie bardzo trudnym zadaniem. Trudno będzie o jedno zwycięstwo a co dopiero o dwie wygrane, które pozwoliłyby na wyjście z grupy – stwierdził trener szczypiornistów PGE Wybrzeża Gdańsk, były selekcjoner reprezentacji Polski Patryk Rombel
Po objęciu kadry przez Hiszpana Jotę Gonzaleza zmienił się jej skład personalny. Na europejskim turnieju zabraknie najlepszego z polskich obrotowych – Kamila Syprzaka oraz bramkarza Adama Morawskiego. Pierwszy z nich zawiesił karierę reprezentacyjną po konflikcie z Marcinem Lijewskim, drugi podjął decyzję o zakończeniu przygody z Orzełkiem na piersi.
Do kadry wraca za to Tomasz Gębala, który niedawno dołączył do PGE Wybrzeża Gdańsk. Oprócz niego sympatycy gdańskiego szczypiorniaka na rozgrywanym w Szwecji Danii i Norwegii EURO zobaczą w polskiej kadrze Mikołaja Czaplińskiego i Wiktora Tomczaka. Należy pamiętać, że w innej grupie znajdziemy też Ionuta Stanescu, który razem z Rumunią będzie rywalizował z Danią, Portugalią i Macedonią.
– Życzę wszystkim naszym chłopakom żeby wrócili do nas jak najpóźniej, bo będzie wiązało się to z awansem do kolejnej rundy. Jeśli chodzi o Polaków to awans będzie trudny do wywalczenia. Pamiętajmy, że do kolejnej fazy przechodzą nie trzy a dwie najlepsze zespoły. Ciężko będzie ograć Węgrów i Islandczyków. Włochów nie wolno lekceważyć bo są zespołem, który zawsze stara się sprawić niespodziankę. Mimo wszystko trzymam kciuki za wszystkich moich podopiecznych – podsumował Patryk Rombel
FAWORYT DO TYTUŁU
Jedną z drużyn wymienianych jako główny potentat do tytułu jest jeden z gospodarzy turnieju czyli Dania. O jej sile stanowią takie nazwiska jak Mathias Gidsel czy Simon Pytlick. Patryk Rombel zwraca również uwagę na bogactwo kadrowe tej reprezentacji.
– Duńczycy są aktualnie zespołem wręcz galaktycznym. Pamiętajmy, że nawet jeśli wyjdą na spotkanie drugim składem to i tak na boisku zobaczymy nazwiska, które w wielu klubach stanowiłyby o wielkiej sile. Dlatego na najwyższym stopniu podium widziałbym bez dwóch zdań Duńczyków. Nie lekceważyłbym też zespołów takich jak Niemcy – typuje były selekcjoner polskiej reprezentacji
Mecze Polaków w fazie grupowej odbędą się kolejno w dniach 16 stycznia (godz. 20.30), 18 stycznia (godz. 18.00) i 20 stycznia (godz. 18.00) w szwedzkim Kristianstad.
Karol Pius





