Energa Biało-Zielone Ladies Gdańsk rozpoczynają wiosnę w Mistrzostwach Polski w rugby 7-osobowym. Dominatorki krajowych boisk zapewniają, że będzie to inna wiosna, choćby dlatego, że część zawodniczek zmieniła barwy. Gdańszczanki mają sporą przewagę i pewnie zmierzają po 17. tytuł.
Jesienią Biało-Zielone wygrały wszystkie tytuły i przed startem czterech wiosennych turniejów mają 8 punktów przewagi nad drugą w tabeli Legią Warszawa. Nie oznacza to, że w następnych turniejach zabraknie emocji. Choćby dlatego, że skład gdańskiej drużyny opuściło kilka czołowych zawodniczek, w tym reprezentantki kraju Natalia Pamięta i Sylwia Witkowska, które przeniosły się do Arki Gdynia. – Niewątpliwie będzie to dla nas sezon pełen wyzwań. Skład naszej drużyny nieco się zmienił, jednak jestem pewna, że poradzimy sobie świetnie. Mamy w zespole wyjątkowe zawodniczki i każda z nas wnosi do drużyny coś wartościowego – zapewnia kapitanka zespołu Marta Morus.
– Za nami naprawdę ciężki okres przygotowawczy, w tym roku zima nie była dla nas zbyt łaskawa. Trudne warunki pogodowe nieco wpłynęły na nasze przygotowania, ale jestem przekonana, że mimo to pokażemy się z bardzo dobrej strony. Można powiedzieć, że jesteśmy w naprawdę komfortowej sytuacji. Runda jesienna zapewniła nam bezpieczne miejsce na szczycie tabeli, dlatego myślę, że nadchodzące turnieje będą dla nas nie tylko okazją do sportowej rywalizacji, ale również dobrą szansą na dalszy rozwój i budowanie zespołu – przekonuje Marta Morus.
Najbliższy turniej już w sobotę w Mysłowicach. Gdańszczanki zagrają w grupie z Diablicami Ruda Śląska i Venol Atomówkami Łódź, odpowiednio 5. i 6. ekipą tabeli.
Przypomnijmy, że w lutym Biało-Zielone Ladies Gdańsk zostały wybrane Gdańską drużyną roku na XXIII Gdańskiej Gali Sportu, a Marta Morus zajęła 5. miejsce w plebiscycie na Sportowca Roku w Gdańsku.
Paweł Kątnik








