Strażacy ugasili pożar, który wybuchł w piątek po południu w zakładzie zajmującym się utylizacją opon w Rożentalu na Pomorzu – poinformowała w sobotnie popołudnie straż pożarna.
AKTUALIZACJA, GODZ. 17:00:
– Zakończyliśmy działania gaśnicze. Obecnie trwa dozorowanie pogorzeliska – powiedział rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku młodszy aspirant Dawid Westrych.
Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali w piątek około godziny 16.45. Na terenie zakładu w Rożentalu zapaliła się maszyna do rozdrabniania opon oraz jedna z pryzm granulatu. Ogień się rozprzestrzenił. Czarne, gęste kłęby dymu widać było z daleka. Nie było osób poszkodowanych, jednak sytuacja na miejscu była trudna i niebezpieczna ze względu na charakter składowanego materiału oraz intensywność spalania – w płomieniach znajdowały się tysiące opon.
🚨Zdarzenie 10.04.2026🚨
📃Pożar w zakładzie Gumeko
📍Rożental
Siś:
🚒GBA-Rt 3/16 Scania OSP Pelplin
🚒 SH 18 OSP…Opublikowany przez OSP Pelplin Sobota, 11 kwietnia 2026
W walkę z żywiołem zaangażowanych było ponad 100 strażaków. W akcji brał udział zespół dronowy, który monitorował rozwój pożaru przy użyciu termowizji. Na miejscu była również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego oraz przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy na bieżąco sprawdzali jakość powietrza.
Służby i lokalne władze apelowały do mieszkańców, aby nie otwierali okien i nie przychodzili w pobliże płonącego zakładu.
AKTUALIZACJA, GODZ. 13:00:
Ponad stu strażaków wciąż dogasza pożar w zakładzie utylizacji opon w Rożentalu. Sytuacja jest już opanowana, ale ratownicy nadal przegarniają i zalewają pogorzelisko. Specjalistyczna grupa chemiczna na bieżąco monitoruje jakość powietrza. Służby apelują do okolicznych mieszkańców, aby dla bezpieczeństwa nie otwierali okien i nie zbliżali się do terenu zakładu.

AKTUALIZACJA, GODZ. 12:00:
Strażacy przyjęli lokalizację pożaru. Jak informują, ogień jest opanowany i nie rozprzestrzenia się. Nadal trwają działania gaśnicze, rozgarnianie i przelewanie opon oraz ich elementów. Na miejscu wciąż działa ponad 100 strażaków.

AKTUALIZACJA, GODZ. 11:00:
Osiemnastą godzinę trwa akcja gaszenia składowiska opon w zakładzie ich recyklingu. W działaniach bierze udział ponad stu ratowników. Akcja jest trudna, bo tysiące opon są w płomieniach. Jednym z kluczowych elementów prowadzonych działań jest stopniowe rozgarnianie oraz wywożenie palącej się pryzmy, przy użyciu ciężkiego sprzętu.
Akcja gaśnicza może potrwać jeszcze nawet kilkanaście godzin.

AKTUALIZACJA, 11.04, GODZ. 7:00
Od kilkunastu godzin trwa akcja strażaków w miejscowości Rożental, w powiecie tczewskim. W działaniach gaśniczych brało udział ponad stu strażaków. Na miejsce dotarli też przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni.
Jak podkreślają strażaccy, akcja jest trudna, ponieważ w płomieniach są tysiące opon. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Akcja dogaszania może potrwać jeszcze co najmniej kilka godzin.

AKTUALIZACJA, GODZ. 22:30
Pożar już się nie rozprzestrzenia. Aktualnie z ogniem walczy 28 zastępów i 110 strażaków. Akcja koncertuje się na dogaszaniu opon. Może potrwać jeszcze kilka godzin. Na miejscu jest również inspekcja ochrony środowiska. Wstępne pomiary wykazują na obecność substancji, które przy dłuższym kontakcie mogą być szkodliwe dla zdrowia. Dlatego służby apelują, aby mieszkańcy zamknęli okna i nie przychodzili w pobliżu pożaru.

WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY:
Po przybyciu pierwszych zastępów potwierdzono rozwinięty pożar obejmujący obszar około 300 metrów kwadratowych. Ze względu na charakter składowanego materiału oraz intensywność spalania sytuacja jest dynamiczna.
Strażacy podali pięć prądów gaśniczych, w tym dwa prądy piany ciężkiej, co jest kluczowe przy tego typu pożarach. Udział w akcji początkowo brało 16 zastępów straży pożarnej. Dodatkowo zadysponowano samochód specjalny ze sprzętem ochrony dróg oddechowych z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 5 w Gdańsku.
– Pracownicy próbowali sami gasić płonącą maszynę dostępnym sprzętem na miejscu w zakładzie, lecz nie udało im się opanować sytuacji – poinformował Konrad Majewski z tczewskiej straży pożarnej.
W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Ratownicy apelują, by izolować się od unoszącego się w okolicy trującego dymu.
Sebastian Kwiatkowski/mk








