Po dwóch domowych porażkach, wyjazdowym remisie i przegranej Lechia doczekała się kompletu punktów. Przed własną publicznością Gdańszczanie pokonali 1:0 Pogoń Siedlce. Gola na wagę zwycięstwa zanotował Artur Szach. W zespole Władysława Łupaszki zadebiutowali Kevin Dodaj, Danyło Beskorowajny oraz Dorian Sinkiewicz.
Pierwsza połowa nie miała cech najlepszego kina akcji. Lechia próbowała stwarzać zagrożenie zza pola karnego, jednak próby Jakuba Adkonisa, Tomasza Wójtowicza czy Camilo Meny lądowały albo poza boiskiem, albo w rękawicach Jakuba Lemanowicza. Najbliżej gola biało-zieloni byli w 24. minucie. Wówczas Lemanowicz nie zrozumiał się z jednym ze swoich obrońców i piłka najpierw odbiła się od słupka, a później zatańczyła na linii bramkowej. Po wybiciu przez Pogoń szczęścia próbował jeszcze Wójtowicz, jednak ostatecznie golkiper gości złapał piłkę. Ewentualne trafienie mogłoby mieć wymiar symboliczny, bo właśnie w 24. minucie kibice Lechii uczcili pamięć zmarłego Mateusz Bąka, który w Lechii grał z numerem 24. Ostatecznie oba zespoły schodziły jednak do szatni z czystym kontem.

KONIEC NIEMOCY PO 230 MINUTACH
W 50. minucie meczu Lechia Gdańsk przeszła do konkretów. Lewą stroną pomknął Artur Shakh. Debiutujący przed gdańską publicznością Ukrainiec nie zrobił sobie nic z towarzystwa obrońców rywali, złamał akcję do środka i płaskim strzałem pokonał Lemanowicza. Było to pierwsze trafienie Lechii na Polsat Plus Arenie od ponad 200 minut. Autorem ostatniego gola na stadionie w Letnicy był do tego momentu Tomas Bobcek. Król strzelców minionego sezonu Ekstraklasy wpisał się na listę strzelców 17 maja w meczu z Legią Warszawa.
Więcej goli już nie padło, bo… nie musiało. Mimo zaledwie jednobramkowej różnicy trudno było odczuć, by trzy punkty Lechii miały być jakkolwiek zagrożone. Od 68. minuty gospodarze grali z przewagą zawodnika po drugiej żółtej kartce dla Krystiana Misia. To ostatecznie podcięło skrzydła gościom. Biało-zieloni strzelać nie musieli, ale Igor Bambecki – powinien. Choć zagrał tylko 13 minut, miał przynajmniej dwie okazje bramkowe, z czego przynajmniej jedną można określić mianem stuprocentowej.
W kolejnej serii gier Lechia postara się o podtrzymanie passy z zespołami z Mazowsza. Zespół Władysława Łupaszki zagra 29 sierpnia na wyjeździe z Polonią Warszawa.
Lechia Gdańsk – Pogoń Siedlce 1:0 (0:0)
Bramka: Artur Szach 51′
Żółte kartki: Wojciech Madej, Jakub Adkonis – Krystian Miś
Czerwona kartka: Krystian Miś 68′ (Pogoń, za drugą żółtą)
Sędzia: Grzegorz Kawałko (Olsztyn)
Widzów: 6 620
Karol Pius/mrud








