Po niespodziewanej wygranej w Gummersbach na inaugurację rozgrywek EHF European League i wysokim rozbiciu Piotrkowianina w Lotto Superlidze PGE Wybrzeże Gdańsk podejmowało w Ergo Arenie macedoński Eurofarm Pelister. Na trybunach zasiadło ponad 3,5 tys. kibiców. Ostatecznie Gdańszczanie zakończyli rywalizację z jednopunktową zdobyczą, remisując 31:31. Komplet punktów był na wyciągnięcie ręki, jednak po rzucie wolnym Tomasza Gębali w ostatniej sekundzie piłka trafiła w poprzeczkę.
Gdańszczanie zaczęli spotkanie w najlepszy możliwy sposób. Po bramkach Wiktora Tomczaka i Nejca Zmavca na tablicy wyników pojawił się zapis 2:0. Z upływem kolejnych minut goście z Macedonii zaczęli przejmować inicjatywę i stopniowo powiększać przewagę. Brązowi medaliści minionego sezonu Orlen Superligi szybko jednak wrócili do gry.
SKUTECZNE INTERWENCJE
Skuteczne interwencje zanotowali bramkarze Wybrzeża, a w ataku brylował Marcin Pepliński, który na przerwę do szatni schodził z czteroma golami na koncie. W zespole Eurofarmu najlepszy sposób na gdańską obronę miał Filip Kuzmanovski, który siedmiokrotnie trafiał do bramki.
Pierwsza połowa spotkania PGE Wybrzeża z Eurofarmem Pelister stała głównie pod znakiem bramek zdobywanych ze środkowych stref boiska. Niemal bezrobotni w Wybrzeżu byli skrzydłowi. Filip Michałowicz tylko raz trafił do siatki, a Mikołaj Czapliński dwukrotnie pokonał bramkarza rywali z linii siódmego metra.
ROLLERCOASTER W DRUGIEJ POŁOWIE
Po wznowieniu gry szczypiorniści z Macedonii kontrolowali losy rywalizacji, i korzystając z błędów Wybrzeża, powiększali przewagę. W 40. minucie po trzech błędach indywidualnych strata Wybrzeża wynosiła cztery trafienia. Niesieni dopingiem niemal czterotysięcznej publiczności Gdańszczanie zdołali doprowadzić do remisu na siedem sekund przed końcem.
Tuż przed końcową syreną para sędziowska przyznała rzut wolny dla Wybrzeża. Do piłki podszedł Tomasz Gębala, jednak po jego rzucie piłka odbiła się jedynie od poprzeczki. Indywidualnie podczas meczu w Ergo Arenie niekwestionowanym graczem meczu był Filip Kuzmanovski, który zdobył 18 goli dla Pelisteru. W gdańskim zespole liderem strzelców został Wiktor Tomczak. Rozgrywający ośmiokrotnie pokonał bramkarzy z Macedonii.
Przemyśleniami po końcowej syrenie podzielił się Patryk Rombel, trener PGE Wybrzeża.
Posłuchaj rozmowy Włodzimierza Machnikowskiego z Patrykiem Romblem:
Karol Pius/puch








