Gnał ponad setkę między pieszymi. Ścigało go 7 radiowozów. Jeden został rozbity
Uciekał, bo nie miał prawa jazdy. Mało brakowało, a potrąciłby pieszych na przejściu. Policyjny pościg za 18-latkiem ze Słupska zakończył się rozbiciem radiowozu.
Uciekał, bo nie miał prawa jazdy. Mało brakowało, a potrąciłby pieszych na przejściu. Policyjny pościg za 18-latkiem ze Słupska zakończył się rozbiciem radiowozu.
Mężczyzna został złapany podczas rutynowej kontroli. Strażnicy graniczni nie uwierzyli jego wyjaśnieniom.
– W samochodzie trzeba trzymać nerwy na wodzy. Nic nie usprawiedliwia agresji – mówił w Radiu Gdańsk Krzysztof Sarzała. Dyrektor Centrum Interwencji Kryzysowej PCK w Gdańsku w Rozmowie Kontrolowanej komentował powody agresji kierowców na drodze i mówił o powodach pijaństwa wśród dziewcząt.
Najpierw ostrzelano auto z wiatrówki, później pobita została kursantka i jej instruktor. W niedzielę doszło do kolejnego aktu agresji na drodze. Mężczyzna zaatakował nożem drugiego… bo ten nie dał się wyprzedzić.
Kierowca jaguara, który miał zranić innego kierowcę w Gdańsku twierdzi, że to on jest ofiarą. 33-latek sam zgłosił się na policję i złożył zawiadomienie o przestępstwie. Policja weryfikuje zeznania i ustala jak faktycznie było. Prawdopodobnie poszło o to, że mężczyzna kierujący fordem nie dał się wyprzedzić na trójmiejskiej obwodnicy.
© 2024 - Radio Gdańsk