„Trzymać nerwy na wodzy”. Specjalista od sytuacji kryzysowych (dobrze) radzi kierowcom

– W samochodzie trzeba trzymać nerwy na wodzy. Nic nie usprawiedliwia agresji – mówił w Radiu Gdańsk Krzysztof Sarzała. Dyrektor Centrum Interwencji Kryzysowej PCK w Gdańsku w Rozmowie Kontrolowanej komentował powody agresji kierowców na drodze i mówił o powodach pijaństwa wśród dziewcząt.

– Samochód to magiczny przedmiot, szczególnie dla mężczyzn. Mamy poczucie, że to jest taka wewnętrzna przestrzeń, która jest oddzielona od świata zewnętrznego. Mamy poczcie, że jesteśmy w innym świecie i pozwalamy sobie na przeżywanie różnych stanów, mimo że okoliczności tego nie usprawiedliwiają – mówił Krzysztof Sarzała.

KIEROWCA SFRUSTROWANY

Zdaniem gościa Radia Gdańsk, jeżeli przeżywamy złość, frustrację, to możemy znaleźć dobry, kreatywny sposób na jej wyrażenie. – Albo ta złość może nas doprowadzić do agresywnych zachowań. Kierowca z agresją może „siąść” na zderzaku samochodu, który jedzie przed nim, błyskać światłami, trąbić, nagle wyprzedzać lub zwalniać, czyli „wychowywać innych kierowców”.

– Czy to jest jakaś forma agresji przeniesionej, tzn. rozładujemy w ten sposób frustracje, które mamy w pracy, w domu? – dopytywał prowadzący rozmowę Jacek Naliwajek. – Nic nie usprawiedliwia agresji – podkreślał psycholog. – Musimy w niektórych sytuacjach trzymać nerwy na wodzy. Jeśli jesteśmy dorosłymi, dojrzałymi ludźmi, którzy odpowiadają za swoje czyny, to musimy brać pod uwagę, że na drodze mogą się zdarzyć różne rzeczy i musimy trzymać nerwy na wodzy.

PIJĄ CORAZ MŁODSZE DZIEWCZĘTA

Dyrektor Centrum Interwencji Kryzysowej PCK w Gdańsku komentował także statystki, z których wynika, że rośnie liczba dziewcząt, które piją alkohol i są one coraz młodsze. – Pewnie jest mnóstwo powodów tego zjawiska. To jest dowód na to, że profilaktyka leży na łopatkach, mimo, że wydajemy na nią sporo. Trochę usypiamy czujność organizując czas wolny: sport, rekreacja, turystykę i itd. Tak na prawdę na te twarde działania, skoncentrowane na konkretnych sytuacjach problemowych są rzadkością.

Zdaniem psychologa dziewczęta mają na siebie trochę większy wpływ niż chłopcy, bo tworzą grupy i oddziaływują na siebie. A to działa w dwie strony: z jednej strony mogą angażować się w akcje charytatywne, ale z drugiej wspólnie sięgać po alkohol i narkotyki lub wspólnie uprawiać prostytucje.

Marzena Bakowska
Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj