Prawdziwe życie to spanie pod gołym niebem i jazda z dala od utartych szlaków
- Marzenę spotkałem zupełnie przypadkowo na jednej ze stacji benzynowych w Gdańsku. Właściwie najpierw wzrok zatrzymałem na ogromnym wyprawowym samochodzie stojącym przy jednym z dystrybutorów. Dopiero w sklepie okazało się, że w kolejce do kasy stoi moja znajoma Bernadetta Nowacka...









