
Powraca temat nocnej prohibicji w Gdyni. Zmiana statutów ma zmusić rady dzielnic do wydania opinii
Wiosną pod głosowanie radnych powinna trafić uchwała dotycząca wprowadzenia nocnej prohibicji w mieście – zapowiada radny Gdyni Łukasz Piesiewicz.

Wiosną pod głosowanie radnych powinna trafić uchwała dotycząca wprowadzenia nocnej prohibicji w mieście – zapowiada radny Gdyni Łukasz Piesiewicz.

Kolejne ograniczenia dotyczące sprzedaży alkoholu zaczynają obowiązywać w Tczewie. Rada miasta opowiedziała się za uchwałą, zgodnie z którą sklepy sprzedające alkohol nie będą mogły mieścić się w bezpośrednim sąsiedztwie szkół, przedszkoli ani miejsc, w których leczą się osoby zmagające się z chorobą alkoholową.

Statystyczny Polak spożywa 9 litrów czystego alkoholu w ciągu roku. To zdecydowanie za dużo – podkreślał gość Radia Gdańsk dr hab. Michał Brzeziński z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Nie będzie nocnej prohibicji w Gdyni, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Temat związany z wprowadzeniem na terenie miasta zakazu sprzedaży alkoholu na wynos w godzinach 22:00-6:00 zakończył się fiaskiem. Zdecydowały względy proceduralne.

Większość gdynian chce wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu – wynika z raportu przygotowanego na zlecenie miasta. Dokument dotyczy wzorców konsumpcji alkoholu oraz innych substancji psychoaktywnych w Gdyni i ma posłużyć przede wszystkim do przygotowania nowej strategii przeciwdziałania uzależnieniom.

Nocna prohibicja w Gdyni nie zostanie wprowadzona od początku nowego roku. Powód jest prozaiczny – miasto nie uzyskało od wszystkich rad dzielnic wymaganych przepisami opinii w sprawie wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na wynos w godzinach 22:00-6:00. Nowy termin wprowadzenia obostrzeń to przełom stycznia i lutego.

Wprowadzona trzy miesiące temu nocna prohibicja w Słupsku zmniejszyła nie tylko liczbę policyjnych interwencji, ale także kolejki w miejscowym szpitalu. Zdaniem kierowniczki Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Małgorzaty Żuchlińskiej, liczba osób nietrzeźwych spadła o około 30 procent. – Jeszcze kilka miesięcy temu nasz oddział momentami przypominał izbę wytrzeźwień – mówi szefowa słupskiego SOR-u.
© 2024 - Radio Gdańsk