„Został mi batonik czekoladowy i pół litra wody”. 54 dni szedł wzdłuż Wisły
- To był długi, męczący, ale wspaniały spacer - mówi naszej reporterce Maciej Boiński maszerujący od dwóch miesięcy wzdłuż Wisły. W piątek dotarł do Mikoszewa. Przed południem na przystani w Mikoszewie "Ujście Wisły" powitała go pani sołtys i członkowie Stowarzyszenia...










